O jedzeniu, które łączy i o miłości do prostej kuchni | Freselle i spaghetti con le cozze

 

Na początek opowiem Wam krótką historię o jedzeniu, które łączy i o miłości do prostej kuchni, a właściwie o mojej pierwszej kolacji w neapolitańskiej trattorii.
Byłam głodna i nie znałam miasta, więc po prostu weszłam do najbliższego miejsca, w którym mogłam cokolwiek zjeść.
Przy drzwiach przywitał mnie starszy pan w poplamionej od sosu koszulce.
Przy kasie siedziała jego, też już starszawa, żona.
W kuchni gotowały ich dorosłe dzieci/ synowe/ zięciowie.
Starsze wnuki rozwoziły pizzę na skuterach, a młodsze siedziały w kącie.

Mały lokal prowadzony przez trzy pokolenia.

W rogu grał telewizor. Właśnie zaczynał się jakiś mecz i wszyscy co chwila zerkali na wynik. Byłam sama, więc pan zapytał, czy obok mnie może usiąść i zjeść kolację jego wnuczka (co to za przyjemność jeść w pojedynkę? ;) ).

Obcy ludzie w obcym mieście potrzebowali pięciu minut, by sprawić, że poczułam się jak mile widziany gość, który wpadł w odwiedziny do znajomych.

Z czym kojarzy się Wam dobra włoska trattoria?

Mnie, wbrew pozorom, nie tylko z jedzeniem.
Dobra włoska trattoria kojarzy mi się ze swobodą,
z ludźmi, którzy ze sobą rozmawiają i żartują,
z tym, że nie muszę przejmować się plamą z sosu na idealnie wyprasowanym obrusie, bo liczą się tylko radość z jedzenia i dobre towarzystwo.

Chcę tak celebrować codzienne wspólne posiłki. Raz wychodzi, raz nie. Ciągle się uczymy.

A może by tak w któreś letnie popołudnie odtworzyć u siebie atmosferę neapolitańskiej trattorii?
Zaprosić partnera, rodzinę, przyjaciół do wspólnego gotowania?
Otworzyć dobre wino?
Poprzytulać się nad patelnią z sosem:) pośmiać, odłożyć na bok drażliwe tematy?
Tak zwyczajnie i bez napinania cieszyć się jedzeniem i bliskością?

Podsuwamy Wam dzisiaj przepisy na przystawkę i “primo piatto”, Wy zapraszacie gości i doskonale się bawicie.
Co Wy na to?

Przystawka- le freselle napoletane

W dużym uproszczeniu freselle to neapolitański odpowiednik bruschetty. W Neapolu kupicie je w każdej piekarni, my przygotujemy je od podstaw.
Freselle możecie upiec z wyprzedzeniem (zrobiłam w piątek, jedliśmy w niedzielę).

Składniki na 8 sztuk (16 połówek):
500 g mąki (semolina, może być też mąka pszenna);
350 ml wody;
12 g świeżych drożdży;
łyżeczka miodu;
1,5 łyżeczki soli

Przygotowanie:
Drożdże i miód rozpuszczamy w ciepłej wodzie, powoli dosypujemy mąkę i wyrabiamy ciasto. Dodajemy sól i wyrabiamy tak długo, aż ciasto będzie elastyczne. Przekładamy do miski, przykrywamy i odstawiamy na godzinę.

Wyrośnięte ciasto dzielimy na mniejsze porcje. Formujemy 2-3 cm wałek i łączymy (kształt pączka z dziurką). Freselle układamy na blaszce, posypujemy mąką i odstawiamy na kolejne 45 minut.

Pieczemy w temperaturze 200 stopni przez 15 minut. Wyciągamy i kroimy wzdłuż na połówki. Ponownie wstawiamy połówki do pieca i pieczemy w 200 stopniach kolejne 15 minut. Po tym czasie obniżamy temperaturę do 160 stopni i pieczemy przez 30 minut (na sucharki).

Suche freselle możecie przechowywać w zamkniętym pojemniku przez kilka dni, a nawet tygodni.
Tuż przed podaniem moczymy je w wodzie (tak, by były wystarczająco miękkie, ale nie za bardzo, bo rozmoczone rozpadną się) i podajemy klasycznie z pokrojonymi na kawałki pomidorkami, bazylią i oliwą. Możecie dodać też oliwki lub kawałki mozzarelli.

Il primo piatto- spaghetti con le cozze

Spaghetti z omułkami to typowe danie Neapolu i południowych Włoch. W wielu sklepach dostaniecie bez problemu świeże mule, w większych opakowaniach lub na sztuki. Danie jest proste, pyszne i idealne na letni obiad. Przy odrobinie wyobraźni pozwoli przenieść się Wam na moment na włoskie wybrzeże.

Składniki, których potrzebujemy (2 porcje):
200 g spaghetti (bavette lub linguine)
500 g omułków (najlepiej świeżych, ostatecznie mrożonych)
500 g pomidorków
kieliszek białego wytrawnego wina
dwa ząbki czosnku
oliwa z oliwek
pęczek natki pietruszki
sól

Przygotowanie:
Zaczynamy od dokładnego umycia omułków pod bieżącą wodą.
Wkładamy je do garnka z oliwą, pietruszką i ząbkiem czosnku, przykrywamy i gotujemy aż się otworzą.
Kilka omułków zostawiamy w muszlach do dekoracji, resztę wyciągamy. Wodę z gotowania przecedzamy i zostawiamy.

Na patelni rozgrzewamy oliwę z ząbkiem czosnku, podsmażamy pomidorki pokrojone na połówki, dodajemy wino, odrobinę wody z gotowania omułków, trochę posiekanej zielonej pietruszki i na końcu omułki. Gotujemy przez około 15-20 minut aż sos zgęstnieje.

spaghetti con le cozze

Makaron gotujemy al dente, odcedzamy i wrzucamy na patelnię z gotowym sosem, mieszamy, posypujemy pietruszką, wykładamy na talerze i dekorujemy.

Jeśli po takim obiedzie macie ochotę na espresso i deser to do kompletu polecamy sfogliatelle.

Smacznego i a presto!

 

 

Jeśli ten wpis okazał się dla Ciebie przydatny, odezwij się w komentarzu. To dla nas ważna wskazówka, że idziemy w dobrym kierunku.
Jeśli chcesz pozostać na bieżąco, zerknij na nasz profil:
* na Facebooku lub
* na Instagramie

***

Sul cibo che unisce e sull’amore per una cucina semplice. Le freselle napoletane e spaghetti con le cozze

Ricordo molto bene la mia prima cena in una trattoria napoletana. Avevo fame e non conoscevo la città allora sono entrata nel primo posto dove avrei potuto mangiare qualcosa.
Mi ha salutato un signore anziano che indossava una maglietta sporca di sugo.
Alla cassa sedeva sua moglie, anche un po’ anziana.
I piatti venivano preparati dai loro figli/ nuore/ generi.
I nipoti più grandi distribuivano delle pizze sui motorini mentre quelli più piccoli sedevano nell’angolo.

Un piccolo locale gestito da tre generazioni.

Nell’angolo c’era il televisore. Era già cominciata una partita e ogni volta tutti controllavano il risultato. Ero da sola allora il signore mi ha chiesto se una sua nipote poteva sedersi accanto a me per cenare (alla fine che piacere da mangiare da sola? ;) ).

Ci sono voluti cinque minuti per delle persone sconosciute in una città nuova per farmi sentire come se fossi un ospite ben visto che è venuto a trovare i suoi amici.

Che cosa vi viene in mente quando pensate ad una “buona” trattoria italiana?

Per quanto riguarda me, non mi viene in mente solo del cibo squisito.
Una buona trattoria italiana mi fa pensare alla leggerezza,
alla gente che parla e scherza,
al fatto che non devo preoccuparmi di una macchia di sugo su una tovaglia perfettamente stirata perché alla fine quello che conta sono la gioia di mangiare ed una buona compagnia.

Voglio celebrare così i nostri piatti quotidiani. Qualche volta ce la faccio, qualche volta no. Impariamo continuamente a farlo.

Che ne dite di provare a ricreare un’atmosfera di una trattoria napoletana a casa vostra in un pomeriggio estivo?
Di invitare a cucinare il vostro partner, la famiglia, degli amici?
Di aprire un buon vino?
Di abbracciarsi sopra una padella con un sugo:) di ridere, di mettere da parte dei temi irritanti?
Di godere del cibo e della vicinanza senza una tensione?

Oggi vi lasciamo due ricette- per un antipasto e un primo piatto, voi invece invitate degli ospiti e divertitevi. Che ne dite?

Antipasto- le freselle napoletane

La fresella napoletana è una specie di bruschetta. A Napoli la potete comprare in ogni panetteria, noi la facciamo dall’inizio.
Le freselle le potete preparare prima (le ho fatte venerdì e le abbiamo mangiate domenica).

Ingredienti per 8 freselle
500 gr farina di semola di grano duro
350 gr acqua
12 gr lievito di birra fresco
1 cucchiaio di miele
1,5 cucchiaio di sale

Preparazione:

Fate sciogliere il lievito nell’acqua a temperatura ambiente con il miele, versate la farina e iniziate a lavorare il composto. Aggiungete il sale ed impastate fino ad ottenere un panetto elastico. Trasferitelo in una ciotola, copritela con carta trasparente e fate riposare per un’ora.

Rovesciate il panetto su una spianatoia spolverata di farina e formate delle porzioni piccoli. Poi formate un filoncino e chiudetelo a ciambella. Trasferite le ciambelle su una placca foderata con carta forno, spolveratele di semola e le lasciatele lievitare altri 45 minuti.

Infornate e fate cuocere per 15 minuti a 200°, dopo prelevatele dal forno, dividetele a metà sulla larghezza e biscottatele altri 15 minuti in forno a 200° e poi 30 minuti a 160°.

Le freselle le potete conservare in un contenitore ben chiuso per qualche giorno o qualche settimana.
Prima di servire le freselle le dobbiamo ammorbidire (ma non troppo) un po’ con un’acqua tiepida. Le serviamo con pomodorini, basilico ed olio d’oliva. Potete anche aggiungere delle olive o un po’ di mozzarella.

Spaghetti con le cozze

Un primo piatto tipico della cucina napoletana e del meridione d’Italia in generale sono gli spaghetti con le cozze. Oramai non è più così difficile trovare le cozze (fresche o surgelate) nei supermercati polacchi, quindi vi consigliamo di provare questo piatto semplice e gustoso, perfetto per un pranzo domenicale durante l’estate: magari chiudendo gli occhi penserete di stare in riva al mare in Italia.

Ecco gli ingredienti di cui abbiamo bisogno:
200 gr di spaghetti (o bavette o linguine)
500 gr di cozze (fresche o surgelate)
500 gr di pomodorini
un bicchiere di vino bianco secco
due spicchi d’aglio
olio EVO
un mazzetto di prezzemolo
sale

Prima di tutto pulite bene le cozze sotto acqua corrente e fatele aprire: mettete le cozze in una pentola con olio, prezzemolo e uno spicchio d’aglio, coprite con un coperchio e aspettate che che le cozze si aprano. Sgusciate le cozze e filtrate tutto l’acqua di cottura che le cozze hanno tirato fuori, questo sugo vi servirà dopo. Lasciate qualche cozza nel suo guscio per guarnire dopo il piatto.

In un padella fate soffrigere l’olio con lo spicchio d’aglio e dopo aggiungete i pomodorini tagliati a metà, un goccio di vino biano e l’acqua di cottura delle cozze. Aggiungete un po’ di prezzemolo tritato e fate cuocere per 15-20 minuti fino a quando il sugo si sarà un po’ ritirato.

Fate cuocere la pasta nell’acqua bollente e salata, scolatela quando sarà al dente, aggiungetela al sugo e mantecate il tutto con un po’ di acqua di cottura della pasta.

Spolverate la pasta con il prezzemolo tritato, impiattatela, e guarnite il piatto con due o tre cozze messe da parte precedentemente.

Buon appetito ed a presto!