Grazie mille! Czyli blogowe podsumowanie roku + łańcuch i planer na 2018

Lubię podsumowania.
Symboliczne strzepnięcie kurzu żeby pójść dalej.
Chwilę namysłu czy ciągle chcę robić to, czego nie udało się dokończyć. Czy to jeszcze ważne, a- może przeciwnie- już nie moje.
Poczucie wdzięczności za to, że doszłam tu, gdzie jestem, nawet jeśli wybrałam okrężną drogę.

Moglibyśmy rozpisać się o tym, co działo się na blogu przez ostatni rok.
O tym, że powstały 42 nowe teksty, że zmieniliśmy szablon strony i stworzyliśmy włoską wersję językową bloga… ale to nie ma większego znaczenia, bo tych zmian nie byłoby bez Was.

Dlatego, zamiast pisać o nas, chcemy podziękować Wam. 

Dziękujemy za:

  • wszystkie wspierające wiadomości– Magdo, tekst o tym, “żebyśmy się nie poddawali, że nie ma tu spamu, a jest pomysł na siebie” to dla mnie ciągła motywacja do tego, by nie tworzyć treści “bez treści”;
  • okazane zaufanie– Małgosiu, plan zwiedzania Neapolu, który wysłałaś mi do przejrzenia był mistrzostwem świata;
  • wsparcie i nowe umiejętności– Aga, bez Twojego bloga Combinando w życiu nie odważyłabym się wstąpić do włoskiej grupy dla blogerek;
  • motywację– tak działają na mnie Wasze pytania o książkę o Neapolu. Dzielą mnie od niej lata świetlne, ale mam nadzieję, że materiały, które znajdziecie na blogu w nowym roku (w tym pdf do pobrania) zainspirują Was do odkrywania tego miasta;
  • korzystanie z tego, czym się dzielimy– Iwona, grazie mille za to, że pozwoliłaś nam przez okrągły rok towarzyszyć Ci w nauce włoskiego!

  • osobiste spotkania i wirtualne picie poniedziałkowej kawy– rok 2017 to pierwsze spotkania na żywo z czytelnikami bloga. Każde z nich powtórzyłabym z ogromną przyjemnością czy to w Krakowie, czy to w Neapolu, czy Gdyni; 
  • niekończące się inspiracje! Dzielenie się własnymi historiami, zdjęciami, poleceniami książek i artykułów. Dzięki Wam mam co czytać przez cały kolejny rok. No i zerknijcie tylko na to wzruszające zdjęcie i jego historię, którą podzieliła się Mira.

Włochy to nie tylko krajobrazy i jedzenie, to także mieszkańcy i ich historie.
Blogowanie to nie tylko komputer i teksty, to przede wszystkim ludzie. Chylimy czoła za to, że jesteście tu z nami.
Wymieniłam z imienia tylko kilka osób, ale- to oczywiste- dziękuję każdemu z Was.

25 kwietnia 2017 – Festa della Liberazione. Salerno, Corso Vittorio Emanuele. I tu i obok nad morzem, na Lungomare, tłum…

Opublikowany przez Mira Nowicka na 30 maja 2017

Zmiany i nowości czyli blogowe zapowiedzi na 2018 rok

1.

Zacznijmy od łańcucha, na który czekają ci, którzy korzystali z niego przez ostatnie miesiące.
Poniżej znajdziecie cały planer na 2018 rok i to w trzech wersjach. Sami zdecydujcie kiedy drukować poszczególne miesiące.
Kto nie wie, o jakim łańcuchu mowa, tego odsyłam TU do tekstu o tym super łatwym sposobie na motywację do regularnej nauki.

  1. Wersja pierwsza dla minimalistów to łańcuch na cały rok na jednej stronie, wystarczy zaznaczać krzyżyki- do pobrania TUTAJ;
  2. Wersja druga- łańcuch, który już znacie czyli każdy miesiąc na osobnym arkuszu- do pobrania TUTAJ;
  3. Wersja trzecia to klasyczny planer na 2018 rok- każdy miesiąc na osobnym arkuszu z miejscem na wpisanie swoich priorytetów i rzeczy do zrobienia- do pobrania TUTAJ.

Daj znać, która wersja najbardziej Ci się przyda i jak Ci się pracowało z łańcuchem. Jestem ciekawa Waszych podsumowań.

A jeśli zamiast gotowego planera wolisz stworzyć własny to odsyłam Cię do wpisu o tym, jak stworzyć swój Bullet Journal po włosku.

2.

Jednym z moich małych celów na nowy rok jest mądre wybieranie i skupianie się na robieniu rzeczy potrzebnych dlatego decyzja o tym, które teksty mamy przetłumaczyć na włoski będzie należeć do Was.
Pod każdym nowym postem znajdziesz pytanie “Czy chcesz przeczytać ten tekst po włosku?” Jeśli nazbiera się minimum 10 głosów na tak, siądziemy do tłumaczenia.

To zapewni Wam włoskie treści na tematy, które najbardziej Was interesują, a nam pozwoli lepiej wykorzystać czas, który mamy na blogowanie.

3.

Kolejna mała zmiana, którą wprowadzę od połowy stycznia to publikowanie postów kategoriami.

Tych głównych mamy cztery:
1- Podróże + Neapol
2- Język i kultura Włoch
3- Kuchnia włoska + pasticceria kawacaffè
4- Włochy w Polsce.
Do tego dochodzą stałe cykle z podsumowaniem miesiąca- Pausa caffè– i teksty po włosku.

W tym roku mocniej skupiłam się na kilku tematach, inne poruszałam rzadziej.
W 2018 chcę zadbać o każdą kategorię. I tak, gdy opublikujemy kolejną część przewodnika po Neapolu to po niej pojawi się post językowy, potem coś dla miłośników kuchni włoskiej, a dalej dla szukających włoskości w Polsce.

Dla Was to ciekawsze zróżnicowanie tematów, dla nas- pomoc w ogarnięciu nadmiaru pomysłów (mamy je już na cały 2018 rok) i zadbaniu o czytelników, którzy przychodzą po konkretną kategorię tekstów.

Jakich tematów możecie spodziewać się po połowie stycznia?

1- Neapol- praktyczny przewodnik po poruszaniu się komunikacją miejską (gdzie czym dojechać) + Artecard.
To Wasze pytania zainspirowały mnie do poruszenia tego tematu. Post będzie miał formę Q&A czyli Pytanie-Odpowiedź.
Masz jakiekolwiek wątpliwości dotyczące tej kwestii? Daj znać do połowy stycznia. Po powrocie z Neapolu zbiorę wszystkie Wasze pytania w jedną całość;

2- Język włoski- post słownikowy- blogowanie i social media;

3- Pasticceria kawacaffè- sięgniemy po przepis z książki, którą podarowała mi mamma Alfonso;

4- Włochy w Polsce/Inspiracje- być może od tej kategorii zaczniemy, bo chodzi mi po głowie zaproponowanie Wam pewnej zabawy na luty:)

4.

Kolejną nowość na blogu dedykuję miłośnikom czytania.

Jestem molem książkowym. Wiedzą o tym bliscy i ci, którzy śledzą nasz Instagram, gdzie regularnie wrzucam zdjęcia moich lektur.
Ostatnio kilka osób podziękowało mi za polecenia i tym samym podsunęło pomysł, żeby taki wątek pojawiał się regularnie też na blogu.

Mam nadzieję, że spodoba się Wam forma wpisów, którą zaproponujemy. Na pewno nie będą to klasyczne recenzje i listy polecanych pozycji. Tych jest od groma, a dla mnie to zbyt ciekawy temat, by ubierać go w schematy.

5.

Ok, jeśli nie napiszę tego publicznie to nigdy tego nie zrobię. W 2018 roku chcę nauczyć się tworzyć newsletter. Na razie nie powiem, kiedy wyjdzie pierwszy list żeby nie było falstartu;)

Blogowanie pokazało mi, że lubię opowiadać historie i mam ich trochę w zanadrzu. Czemu nie dzielić się nimi też mailowo?

***

Tyle od nas na dzisiaj.

Uśmiechamy się wirtualnie:) Dziękujemy za ten rok i prosimy o więcej!

Wielu zachwytów i włoskiego stanu umysłu w 2018!

A presto,

Kasia i Alfonso

kawacaffe

 

Chcesz być na bieżąco? Zerknij na nasz profil:
* na Facebooku lub
* na Instagramie.

  • Wszystkiego dobrego w nadchodzącym roku i powodzenia z blogiem, jak i w życiu prywatnym. Robicie świetną robotę, uwielbiam Was czytać :).

    • Sabina, bardzo Ci dziękuję! Z wzajemnością, wszystkiego co najlepsze dla Ciebie i dla Twojej rodziny :)

  • Ruda

    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
    Dziękuję za wszystkie materiały o Neapolu – i te po polsku i włosku. W czasie mojego pierwszego pobyt w Neapolu nie rozstawałam się z włoskim postem o pizzeriach i pizzach :)
    Postanowiliśmy z mężem, że wrócimy do Neapolu w tym roku – i faktycznie wybieramy się tam na wakacje w czerwcu. Czy mogłabym prosić was o poradę odnośnie planu pobytu? Mam kilka pomysłów (bazujących m.in. na informacjach znalezionych tutaj – np. tunele) ale chciałabym się upewnić, co do planu wyjazdu.

    • Iza, dziękuję! Wszystkiego dobrego w nowym roku także dla Ciebie i Twoich bliskich:)
      Cieszę się, że chcecie wrócić do Neapolu. Jasne, pytaj o co tylko chcesz. Na jak długo się wybieracie i co już widzieliście?

      • Ruda

        Dotychczas byliśmy przez 3 dni i zobaczyliśmy głównie muzea i zamki w samym Neapolu. Teraz jedziemy z synem (5,5 lat) i planujemy spędzić tam ok. 12-14 dni. w drugiej połowie czerwca. Chcielibyśmy podzielić wyjazd na 2 etapy, tzn. w samym Neapolu spędzić ok. 2 noce, zwiedzić tunele i jakiś zabytek, który nie zajmie dużo czasu (ostatnio nie zdążyliśmy np. zobaczyć kościołów, więc teraz to nadrobimy).
        Zastanawiam się jednak nad tym, gdzie pojechać w pozostałe dni. Chciałabym sobie odpocząć i raz na jakiś czas tylko przerwać nasze dolce far niente wycieczkami (w planie jest Wezuwisz, Cesserta, Herculanum, może Monte Casino). Z jednej strony zastanawiam się nad wyspami, np. Procida, albo półwysep Amalfi czy Postiano. Nie zależy mi na jakiś mocno turystycznych miejscach, ale miłoby było móc pochodzić sobie po jakimś małym miasteczku, wypożyczyć rower i posiedzieć na plaży. Oczywiście jeśli wyspa, to pewnie kilka dni więcej spędzimy w Neapolu, żeby z lądu odbyć te wycieczki.
        W tamtym roku byliśmy na Sycylii w Trapanii i kilka dni siedzieliśmy na Favinianie, co było świetnym pomysłem, więc teraz chcielibyśmy coś takiego powtórzyć.
        Ps. czy jest szansa, aby do postów po włosku dodać podcast? To byłoby marzenie uczącego się włoskiego.

        • Iza, moją ulubioną wyspą i idealnym miejscem na dolce far niente jest Procida. Właściwie zejdziesz ją sobie spokojnie w jeden-dwa dni, bez zbytniego pośpiechu. Lub Ischia, ta z kolei jest większa, więcej tam turystów i atrakcji. Jedną z opcji do rozważenia jest wzięcie kilku noclegów na wyspie i zwiedzenie jej na spokojnie.
          Casertę, Wezuwiusz, Pompeje/Herkulanum spokojnie zwiedzisz mając bazę w Neapolu.
          Te ostatnie także są dostępne z bazy w Sorrento lub okolicy. To druga opcja. Z Sorrento też spokojnie dojedziesz do miasteczek Wybrzeża Amalfi.
          Jest jeszcze trzecia opcja, o której post pojawi się u nas w okolicy marca- Półwysep Cilento- miejscowości Agropoli/ Castellabate/ Paestum. Do Agropoli i Paestum dojedziesz bezpośrednio z Neapolu. Cilento to część mniej popularna, bardziej przyjazna cenowo niż Wybrzeże Amalfi, a także przepiękna.
          W razie wyboru Cilento najwygodniej byłoby rozplanować wyjazd tak, że Neapol, wyspy i okolice zobaczycie w pierwszej części, zanim zjedziecie w dół.

          P.S. Podcast mówisz? Rany! Nigdy o tym nie myślałam. Muszę najpierw dowiedzieć się, jak to zrobić. Niczego nie obiecuję, ale na pewno poszukam informacji na ten temat:)

          • Ruda

            Coś mam wrażenie, że wybierzemy wyspę. Zbyt zachęcająco brzmi, aby tam nie pojechać.

          • Dłuższy pobyt z nocowaniem na którejś z wysp to też moje marzenie:)

  • Samych radości i spełnienia w Nowym Roku, bardzo cenię Cię za Twoje wpisy. Jesteś konsekwentna i wiesz czego chcesz! Trzymaj tak dalej 😉

    • Grazie mille! Spełnienia marzeń w nowym roku dla Ciebie i Albiego :*

  • Kuba

    WOW! Czekam na pierwsze wpisy z niecierpliwością. Uwielbiam was czytać :)

    • Kuba, dzięki wielkie! Taki komentarz to miód na nasze serducha i kop motywacyjny w jednym :)

  • Moni Ka

    Fantastycznie ❤❤❤

  • W tym roku nie tylko chcę pojechać do Włoch drugi raz w życiu, ale mam plan żeby chociaż trochę podczas tego pobytu – pomówić po włosku, chociaż dopiero się uczę.

    Dziękuję za ten blog, za to, że piszecie i że mogę tutaj pooddychać Italią :)

    • Magda, wyjazd jak nic sprzyja temu by się rozgadać:) A jak już sobie poradzisz kilka pierwszych razy to jest to taki wiatr w żagle, że chęci do nauki długo Ci nie zabraknie:) Trzymam kciuki!