Metoda SMART w nauce języka | Sii SMART imparando la lingua

kawacaffe

 

 

 

W końcu, po długim namyśle lub pod wpływem chwili, podjąłeś decyzję o nauce języka. Może nawet zapisałeś się na kurs. Na początku wszystko szło dobrze, byłeś pełen motywacji, ale z czasem jej poziom zaczął powoli opadać. Po postanowieniu regularnej nauki nie zostało już nic i zamiast uczyć się nowych rzeczy, wciąż powtarzasz ten sam materiał, bo zdążyłeś już wszystko zapomnieć. Nie bardzo wiesz, na jakim poziomie jesteś i co masz do zrobienia.

A może jesteś jak Kasia (zbieżność imion nieprzypadkowa)? Poziom jej motywacji sięga gwiazd. Kupuje więc kolejne numery włoskich magazynów, ma na półce kilka książek z gramatyki i długą listę “inspirujących” stron w Internecie do sprawdzenia w wolnej chwili. Kasia staje nad stosem materiałów do przeczytania i… rozkłada ręce, bo nie wie, od czego zacząć. Nie bądź jak Kasia! Przestań się wiecznie “inspirować” i zacznij w końcu działać!

Jak? Zacznij od określenia konkretnego celu i planu działania tak, byś wiedział, dokąd zmierzasz i czego potrzebujesz, by tam dotrzeć.

Pomoże Ci w tym metoda SMART. Według niej cel, jaki stawiamy przed sobą powinien być:
S (ang. specific) czyli konkretny
M (ang. mesurable) czyli możliwy do zmierzenia
A (ang. ambitious) czyli ambitny
R (ang. realistic) czyli możliwy do osiągnięcia
T (ang. time-bound) czyli określony w czasie

Jej zastosowanie pokażemy na przykładzie nauki włoskiego. Możesz tu jednak wstawić każdą inną sprawę, która jest dla Ciebie ważna (utrata wagi, oszczędzanie pieniędzy etc).
Być może domyślasz się już, że ogólne postanowienie “Nauczę się włoskiego” nie brzmi jak “sprytnie” sformułowany cel.

Kiedy powiesz, że już się go nauczyłeś?
Gdy zamówisz po włosku obiad w restauracji, nauczysz się 1000 słów, a może gdy zostaniesz tłumaczem?
Jak widzisz w jednym zdaniu mieści się wiele znaczeń. Jaki jest więc ten “sprytny” cel?

S jak specyficzny, konkretny

W myśl hasła “Jeśli nie wiesz dokąd iść, nigdy tam nie dojdziesz” odpowiedz sobie na kilka pytań:
– Co chcę osiągnąć? Przykład: chcę nauczyć się języka włoskiego
– Po co chcę to osiągnąć? Przykład: chcę zdać certyfikat (jaki?); chcę znać język na poziomie B2, bo jest to poziom wymagany na moim wymarzonym stanowisku pracy; chcę w sierpniu wyjechać na urlop do Włoch i móc porozumiewać się samodzielnie itp.
– Jak chcę to osiągnąć? Gdzie? Kto mi w tym pomoże? Przykład: zapiszę się na kurs do szkoły językowej.

M jak możliwy do zmierzenia

Po czym poznasz, że osiągnąłeś swój cel? Jak ocenisz, że zbliżasz się do jego realizacji?
Pomyśl ile czasu w tygodniu chcesz poświęcić na naukę lub co konkretnie chcesz zrobić. Przykład: Będę uczyć się włoskiego 2 razy w tygodniu po godzinie; W tym tygodniu… przerobię czas passato prossimo | nauczę się 50 nowych słówek | przeczytam 5 artykułów z “Corriere della sera”.
Sformułuj cel tak, byś umiał powiedzieć, czy osiągnąłeś to, co zaplanowałeś;

A jak ambitny

Stawiaj przed sobą wyzwania, które sprawiają, że się rozwijasz. Jeśli zaplanowałeś nauczenie się 20 nowych słówek w tygodniu, zrobiłeś to już w poniedziałek i zadowolony czekasz do następnego tygodnia to nie jest to patent na sukces.

Raz na jakiś czas spróbuj wyjść ze swojej strefy komfortu i zrobić coś, co stanowi wyzwanie, na przykład weź udział w wydarzeniu organizowanym przez grupę włoską (o włoskich grupach działających w polskich miastach pisaliśmy TU);

R jak realny, możliwy do osiągnięcia

Stawiając przed sobą ambitne cele nie zapominaj o tym, aby jednocześnie były realne. “Będę uczyć się włoskiego przez godzinę dziennie” brzmi ambitnie, ale czy naprawdę jesteś w stanie poświęcić tyle czasu biorąc pod uwagę wszystkie obowiązki, które na Ciebie czekają?

T jak określony w czasie

Kiedy osiągniesz swój cel? Przykład: W czerwcu 2017 roku skończę kurs na poziomie B2.
Co zrobisz dzisiaj? Czego nauczysz się do końca tego tygodnia?

“Sprytny” cel może być jeszcze “sprytniejszy”, jeśli do SMART dodamy -ER:
E (ang. evaluated) czyli pamiętamy, by regularnie oceniać nasze postępy i nagradzać się;
R (ang. recorded) czyli zapisujemy nasze postanowienia, by o nich nie zapomnieć.

Metoda SMART to nie tworzenie listy zadań a rzeczywistości. Jest jak kreowanie dzieła sztuki, malowanie obrazu, który przedstawia naszą przyszłość, tak jakbyśmy już byli jej częścią. Dlatego ważne jest używanie czasu teraźniejszego.
Zamiast: “Nauczę się języka włoskiego”, powiedz: “Jest 15 grudnia 2016 roku, a ja zdałam certyfikat z włoskiego na poziomie B2”. Widzisz różnicę?

Jak korzystać na co dzień z metody SMART?

Wyznacz cel główny, na przykład jak w zdaniu wyżej. Następnie podziel go na mniejsze etapy, a te na konkretne działania. Z ogólnego obrazu przejdź do szczegółów, które się na niego składają.
Jakie umiejętności musisz mieć, by znać język na poziomie B2? Jaki zakres słownictwa? Jaki zakres gramatyki? Zrób listę, a potem wybierz kilka pierwszych punktów i przypisz im datę wykonania.
Co zrobisz dzisiaj/jutro/w tym miesiącu?

Pomyśl o planowaniu nauki w odstępach tygodniowych i w każdy weekend stwórz plan nauki na najbliższe 7 dni.
Dlaczego tylko na siedem?
W niedzielę często już wiesz, jak będzie wyglądał Twój tydzień, kiedy spotkasz się ze znajomymi i wrócisz późno, a kiedy masz wolne popołudnie. Określ, co konkretnie zrobisz w tym czasie, np. wtorek- 30 minut ćwiczeń na passato prossimo, czwartek- nauka 20 słówek itp.

Jeśli jesteś jak Kasia, wybierz tylko jedno źrodło “inspiracji”, z którym będziesz pracować i udawaj, że nie widzisz reszty, np. do niedzieli przeczytam jeden numer “Gazzetta Italia”.

W kolejny weekend, zanim stworzysz nowy plan, zrób małe podsumowanie: co udało się zrobić, co nie wyszło i dlaczego, co możesz zmienić/poprawić w kolejnym tygodniu.

Doceniaj się za postępy. Załóż zeszyt, w którym będziesz zapisywać, czego nauczyłeś się w danym tygodniu/miesiącu. W ten sposób, gdy Twoja motywacja opadnie, czarno na białym zobaczysz, ile rzeczy już udało Ci się zrobić i jak daleko zaszedłeś.

Nauka języka to wspaniała przygoda, jest jak danie sobie szansy na drugie, równoległe życie w innej kulturze i rzeczywistości. Ale to też ogromne zadanie, które może przerażać niczym wielki słoń… ale tylko do czasu kiedy podzielimy go na małe kawałki.

Trzymamy kciuki!

 

 

Jeśli uważasz, że Twoim znajomym przydadzą się te informacje, podziel się z nimi tym wpisem.
Chcesz pozostać na bieżąco? Zerknij na nasz profil:
* na Facebooku lub
* na Instagramie

***

Sii SMART imparando la lingua

Finalmente, dopo una lunga riflessione oppure spontaneamente, hai deciso di imparare una lingua e forse ti sei già iscritto ad un corso. All’inizio tutto andava bene, eri pieno di motivazione ma col passare del tempo il livello di motivazione si abbassava. Della decisione presa di imparare regolarmente non è rimasto niente e invece di imparare delle cose nuove ripeti lo stesso materiale perché hai già dimenticato tutto. Non conosci il tuo livello e non sai che cosa hai ancora da fare.

O forse sei come Kasia (la somiglianza del nome non è casuale)? Il livello della sua motivazione raggiunge le stelle, compra sempre più riviste italiane, sullo scaffale ha alcuni libri di grammatica e una lista lunga di siti “ispiratori” su Internet da controllare nel tempo libero. Kasia ha davanti un mucchio di libri e riviste e…non sa cosa scegliere perché ci sono troppe cose. Non essere come Kasia ;) Smetti di ispirarti e comincia ad agire!

Come? Comincia a definire un obiettivo e un programma preciso per scoprire dove vai e di cosa hai bisogno per arrivare a quel punto.

Ti aiuterà il metodo SMART secondo il quale un obiettivo deve essere:
S (ang. specific) cioè specifico
M (ang. mesurable) cioè misurato
A (ang. ambitious) cioè ambizioso
R (ang. realistic) cioè realistico
T (ang. time-bound) cioè legato al tempo

La sua applicazione la spiegheremo sull’ esempio dell’apprendimento dell’italiano. Puoi però sostituirlo con un’altra cosa importante per te (perdere peso, risparmiare dei soldi etc).
Forse hai già capito che la decisione “Imparo l’italiano” non sembra un obiettivo “smart” ;) Quando potrai dire di aver imparato l’italiano? Quando ordini in italiano un pranzo in un ristorante, impari 1000 di parole o forse quando diventi interprete? Come lo vedi, possiamo dare molti significati a una frase. Come è allora un obiettivo “smart”?

S come specifico

Secondo lo slogan “Se non sai dove vuoi andare, non ci arriverai mai” rispondi a qualche domanda:
-Che cosa voglio raggiungere? Per esempio: voglio imparare l’italiano
-Perché voglio raggiungerlo? P. es.: voglio avere un certificato (quale?); voglio conoscere la lingua al livello B2 perché questo è richiesto per il lavoro dei miei sogni; ad agosto voglio andare in Italia per le vacanze e comunicare da solo etc.
-Come voglio raggiungerlo? Dove? Chi potrebbe aiutarmi? Per esempio: mi iscriverò ad un corso in una scuola.

M come misurato

Come lo saprai che hai raggiunto l’obiettivo? Come sai che sei piu vicino alla sua realizzazione? Pensa quanto tempo vuoi dedicare all’apprendimento e che cosa di specifico vuoi fare durante una settimana. P. es.: Imparo l’italiano due volte alla settimana per un’ora. Questa settimana… imparo il passato prossimo | imparo 50 parole nuove | leggo 5 articoli dal “Corriere della sera”.
Formula un obiettivo di questo tipo e potrai dire di aver fatto tutto quello che hai programmato.

A come ambizioso

Inventa delle sfide che ti possano aiutare a svilupparti. Se hai deciso di imparare 20 parole nuove alla settimana, l’hai fatto lunedi e contento aspetti la settimana successiva, non è un metodo che ti condurrà fino al successo. Ricorda di uscire fuori dalla zona di conforto e di “sfidarti” qualche volta, partecipando ad esempio a un incontro organizzato da un gruppo italiano (sui gruppi italiani in Polonia abbiamo scritto QUA);

R come realistico

Pensando agli obiettivi ambiziosi non dimenticare la realtà. “Imparo l’italiano un’ora al giorno” suona bello ma davvero riusci a dedicare una tale quantità di tempo conciliando tutti gli impegni che ti aspettano?

T come legato al tempo

Quando raggiungerai il tuo obiettivo? Per esempio: a giugno 2016 finirò il corso di livello B2.
Che cosa fai oggi? Che cosa impari questa settimana?

Un obiettivo “smart” puo diventare “smarter” se aggiungiamo -ER:
E (ang. evaluated) cioè ricordiamo di valutare il nostro progresso e di premiarci :)
R (ang. recorded) cioè scriviamo le nostre decisioni per non dimenticarle.

Il metodo SMART non consiste nel creare una lista di cose da fare ma nel creare una realtà. È come creare un capolavoro, dipingere un quadro che rappresenta il nostro futuro come se già ne facessimo parte. Perciò è importante utilizzare il tempo presente.
Invece di dire: “Imparerò l’italiano” potresti dire: “È il 15 dicembre 2016 e ho passato il certificato d’italiano al livello B2”. Vedi la differenza?

Come utilizzare il metodo SMART ogni giorno?

Scegli un obiettivo più grande come ad esempio quello precedente (l’esame il 15 dicembre 2016). Dividilo in tappe piu piccole e a loro volta in azioni specifiche. Da un quadro generale vai ai suoi dettagli.
Quale capacità devi avere per conoscere la lingua al livello B2? Quale livello del vocabolario? Quale materiale della grammatica? Fai una lista e poi scegli qualche punto e definisci la data di realizzazione per ogni cosa. Che cosa fai oggi/domani/questo mese?

Progetta l’apprendimento a distanza di una settimana e ogni weekend crea un programma per i prossimi 7 giorni.
Perché solo per sette?
Perché la domenica di solito sai già come sarà la tua settimana, quando ti incontri con gli amici e torni tardi e quando hai un pomeriggio libero. Definisci che cosa di specifico fai in quel tempo, per esempio martedi- 30 minuti per ripetere il passato prossimo, giovedi- imparare 20 parole etc.

Se sei come Kasia, scegli solo una fonte “d’ispirazione” e fai finta di non vedere il resto, per esempio “fino a domenica leggo un numero di Gazzetta Italia” ;) Il weekend successivo, prima di fare un nuovo programma, fai un riassunto: che cosa sei riuscito a fare, che cosa no e perché, che cosa puoi cambiare/migliorare la prossima settimana.

Apprezza i progressi, scrivi in un quaderno delle cose che hai imparato durante una settimana/un mese. Cosi, quando la tua motivazione si abbassa un po’, vedrai nero su bianco quante cose hai già fatto e quanto cammino hai fatto.

L’apprendimento della lingua è un’avventura meravigliosa, è come dare a se stessi una possibilità di vivere una seconda, parallela vita in un’altra cultura e realtà. Ma è anche un compito enorme e può spaventare come un elefante grande… fino al momento quando lo dividiamo in pezzi piu piccoli :)

Buona fortuna!

 

 

Se questo post vi è piaciuto, commentate pure. Se pensate anche che questo post possa essere d’aiuto a qualcuno, condividetelo. Apprezziamo ogni vostra azione.

  • Coś w tym jest, „uczę się” włoskiego od półtora roku i mam wrażenie, że stoję cały czas w miejscu. Bo gdy się czegoś nauczę- zapominam to i jestem zdemotywowana. Myślę, że należy robić małe kroczki do przodu i w chwilach większej weny nakładać na siebie więcej rzeczy do nauki :)

    • To prawda, małe ale częste kroki dają więcej niż duże ale rzadkie zrywy. Dlatego staram się praktykować ćwiczenie „Nie przerywaj łańcucha” i codziennie znaleźć minimum 15 minut na naukę. Gdy mam więcej czasu, siadam do cięższych rzeczy typu ćwiczenia z gramatyki, gdy nie mam chwili ograniczam się na przykład do słuchania włoskiego radio przy wykonywaniu codziennych czynności. Grunt żeby każdego dnia było coś „włoskiego” :)