Przewodnik po Neapolu, część 4. Cmentarz Fontanelle | Napoli. Cimitero delle Fontanelle

blog italiano

 

 

W kolejnej części naszego przewodnika po Neapolu, dość nietypowo, zabieramy Was na cmentarz. Dlaczego? Powodów mamy kilka.
Po pierwsze cmentarz Fontanelle, bo o nim mowa, to ważny kawałek historii Neapolu.
To też pretekst, by wspomnieć o Sanità, jednej z najbiedniejszych części miasta, o szukaniu perełek tam, gdzie- na pozór- nie ma nic, o specyficznej mieszance sacrum i profanum typowej dla Neapolitańczyków i o tym, że nie każde prześcieradło warte jest tego, by je fotografować:)

Gotowi? No to ruszamy!

Z Piazza Cavour na via Fontanelle kursuje autobus linii C51, ale my zachęcamy Was do przejścia tej trasy pieszo (kliknij na zdjęcie, by powiększyć mapkę).

fontanelle

Il rione Sanità

Sanità to, z jednej strony, biedna i mało reprezentacyjna część miasta, z drugiej- nieodłączna jego część. Jeśli Neapol kojarzycie jedynie z filmów (“Złoto Neapolu”, “Wczoraj, dziś, jutro” Vittorio De Sica) lub starych zdjęć z rozwieszonym praniem, to swój obraz miasta budujecie właśnie na podstawie tych części, które w rzeczywistości wydają się najmniej pociągające.

Paradoksem Neapolu jest to, że w miejscach na pozór brzydkich i zaniedbanych można trafić na perełki. To nie jest miasto oczywiste, wymaga ciekawości i uważności.
Pierwsza perełka czeka na Was w bramie przy via Vergini 19 (mniej więcej w połowie lokalnego targu). Jest to Palazzo dello Spagnuolo znany z “Passione” Johna Turturro (kto nie widział, link znajdziecie TU).
Nieco dalej, przy Via Sanità, 6, znajdziecie jego bliźniaka- Palazzo Sanfelice, niestety zniszczonego i zaniedbanego (kto oglądał trzecią serię „Gomorry” skojarzy ten budynek jako miejsce spotkań szefów mafii).
Stamtąd już tylko krok dzieli Was od Via Sanità, 14, gdzie znajduje się Bazylika Santa Maria della Sanità z katakumbami San Gaudioso (katakumbom poświęcimy wkrótce osobny wpis).

Spacer po Sanità to okazja do zrobienia zakupów na lokalnym targu i podpatrzenia codziennego życia mieszkańców. Czasem dość niechętnie reagują oni na obiektyw aparatu wycelowany w nich lub ich rozwieszone pranie, tak kojarzące się z tym miastem.
Dlatego w takich dzielnicach jak Sanità, Forcella i Quartieri Spagnoli namawiamy Was do schowania sprzętu do torby i zwyczajnej, nienachalnej obserwacji. Uwierzcie mi na słowo- jeśli zgubicie się w zaułkach Neapolu to przychylność mieszkańców przyda się bardziej niż zdjęcie prześcieradła:)

10007043_1540401672852795_690263534420895443_n

Cmentarz Fontanelle |  ‚O campusanto d’ ‚e Funtanelle

Historia cmentarza wiąże się  z nieszczęściami, jakie przez lata dotykały Neapolitańczyków.  

Do XVI wieku zmarłych w Neapolu chowano w okolicznych grotach, a zamożniejsi mieszkańcy opłacali swój pochówek w kościelnych kryptach. Ponieważ miejsca zaczęło brakować, grabarze przenosili nocą ciała z krypt do grot skalnych, robiąc tym samym miejsce na pochówek dla kolejnych osób skłonnych za niego zapłacić. Jedną z takich grot była zapewne ta, w której dzisiaj znajduje się cmentarz.

Jego początek oficjalnie datuje się na połowę XVII wieku, kiedy miasto zdziesiątkowała epidemia dżumy. Po niej przyszły okresy głodu, trzy powstania, trzy trzęsienia ziemi, pięć erupcji Wezuwiusza, a w 1837 roku epidemia cholery. Za każdym razem ciała zmarłych przynoszono na cmentarz Fontanelle. Z czasem przeniesiono tam też szczątki wszystkich zmarłych pochowanych w okolicznych parafiach.
W 1872 roku miejsce powierzono pod opiekę ojcu Gaetano Barbati, który uporządkował wszystkie kości i stworzył na miejscu prowizoryczną kaplicę.

218

Kult porzuconych dusz

W Neapolu sacrum i profanum przenikają się na każdym kroku. Chyba tylko tutaj mogła rozwinąć się tradycja… adopcji czaszek.

Religijni Neapolitańczycy zatroskani o los “porzuconych dusz” i o własną przyszłość, traktowali dusze jako pomost pomiędzy światem żywych i zmarłych, które mogą sobie wzajemnie pomóc. Wybierali więc czaszkę zmarłego i otaczali ją szczególną opieką. Czyścili, zamykali w szkatułkach, modlili się za nią, w zamian powierzając rodzinę jej wstawiennictwu lub prosząc o… podanie numerów lotto.

Kult “porzuconych dusz” nabrał takich rozmiarów, że kościół zakazał go dekretem z 1969 roku. Od tego czasu na terenie cmentarza tylko raz w miesiącu odprawiano mszę za dusze w czyśćcu, a w Zaduszki organizowano procesję.

W 2010 roku ponownie otworzono cmentarz i umożliwiono jego zwiedzanie.

214

Legendy związane z czaszkami

Z niektórymi czaszkami spoczywającymi na cmentarzu wiążą się legendy.

Jedna z nich to legenda o Kapitanie. Opowiada o młodej dziewczynie, która otaczała szczególną opieką czaszkę kapitana. Jej narzeczony, zazdrosny o tę troskę, wetknął w oczodół czaszki kij i wyśmiewając zaprosił “kapitana” na swoje wesele. W dniu ślubu na przyjęciu zjawił się nieznajomy w stroju karabiniera. Zapytany o to, kim jest, odpowiedział, że pan młody zaprosił go osobiście, wyjawił swoją tożsamość, a państwo młodzi i zaproszeni goście zmarli.

Druga legenda opowiada o Donnie Concetta, zwanej potocznie ‚a capa che suda czyli “głowa, która się poci”. Wszystkie czaszki pokryte są kurzem, a ta jedna zawsze się błyszczy. Pewnie lepiej absorbuje wilgoć z otoczenia, ale Neapolitańczycy powiedzą, że to symbol potu dusz, które cierpią w czyśćcu.

Suor Strega Gustawa Herlinga-Grudzińskiego

Gustaw Herling-Grudziński mieszkał w Neapolu przez 45 lat. W tym czasie tworzył swój „Dziennik pisany nocą”, a akcję kilku opowiadań umieścił w konkretnych punktach na mapie miasta, w tym na Cmentarzu Fontanelle. W tekście „Suor Strega” opisuje go tak:

„… Rozpoczęte natychmiast prace odsłoniły cmentarz podziemny, którego centrum stanowił duży okrągły plac z chodnikami czy wykutymi w ziemi i skale szybami po bokach, na całym obwodzie. W owych szybach właśnie leżały czaszki i piszczele w bezładnych stosach. Także na placu walały się ludzkie kości. Nie ulegało wątpliwości, że mieszkańcy miasta ujrzeli ziemskie szczątki zmarłych na cholerę podczas epidemii z roku 1836. Cmentarzowi nadano nazwę Fontanelle.

Istotą duchową cmentarza był anonimat, odkopano przecież resztki osób nieznanych, nie posiadających imienia i nazwiska. Dusze ich zatem uznano za czyśćcowe, przebywające wciąż jeszcze w czyśćcu- anime in pena albo anime di purgatorio. Co z kolei pozwoliło nawiązać z nimi łączność, ustanowić dialog w umarłymi. Ustanowiwszy zaś dialog z umarłymi, z zaświatem, można było za pośrednictwem bezimiennych czaszek, dusz przebywających w czyśćcu, prosić o wstawiennictwo:  o pomoc w przeciwnościach losu, w miłości, w cierpieniach czy dolegliwościach, o wsparcie niedołężnych, o ulgę w brzemieniu starości, o cudowne uleczenia z chorób, o interwencję w codziennych zmaganiach z losem, o drobne nawet fawory, jak uśmiech fortuny w grach na loterii.

Fontanelle, jeszcze w trakcie robót wykopaliskowych, stały się cmentarzem suplik- błagań głośnych i dramatycznych, próśb cichych i skromnych. By żywszy i trwalszy nawiązać kontakt z umarłymi, by zaświaty zobowiązać dotykalnie do wejścia na nowo w świat, neapolitańscy pątnicy nadzieli poczęli przywłaszczać sobie bezpańskie czaszki i kości. Na ogół każdy wchodzący w obręb cmentarza wiedział, gdzie ma szukać swojej upatrzonej czaszki, powłoki duszy czyśćcowej, i szedł prosto do miejsca, gdzie ją poprzednio zostawił. Bywali jednak i tacy, co niebyt ufali swej pamięci wzrokowej, i objęte w wieczne posiadanie czaszki zamykali w przyniesionych z domu gablotach szklanych, opatrzonych nazwiskiem (i adresem!) właściciela oraz zamkniętych na kluczyk. I jedni, i drudzy wizytę na cmentarzu Fontanelle zamieniali w wielogodzinne obcowanie z umarłymi przed wiekiem na cholerę. Czyścili dokładnie czaski (a czasem i piszczele), całując je co chwilę; przemawiali do nich, wyliczając swoje supliki.”

Informacje praktyczne:

Cmentarz znajduje się na Via Fontanelle 80. Otwarty jest codziennie od 10:00 do 17:00, a wstęp jest darmowy. Na stronie znajdziecie też informacje o możliwości zwiedzenia miejsca z przewodnikiem.
Strona internetowa: http://www.cimiterofontanelle.com/it/

Zachęcam Was do zadawania pytań osobom, które pracują w odwiedzanych przez Was miejscach. Neapolitańczycy są bardzo otwarci i chętnie odpowiadają na pytania. Gdy wyszłam z cmentarza i zapytałam strażnika o broszury z dodatkowymi informacjami, powiedział, że akurat ma czas, więc może przejść się po cmentarzu ze mną i opowiedzieć kilka ciekawostek i legend. Pozwolił mi też na zrobienie zdjęć (w 2014 roku nie można było fotografować w środku).
Nie bójcie się pytać i okazywać ciekawości, Neapolitańczycy lubią opowiadać.

A presto!

 

 

Daj znać, jeśli wybierasz się do Neapolu lub jeśli zwiedziłeś to miejsce, chętnie poznamy Twoje wrażenia.
Chcesz pozostać na bieżąco? Zerknij na nasz profil:
* na Facebooku lub
* na Instagramie

Poprzednie części naszego przewodnika po Neapolu:
część 1Muzeum Sansevero i Chrystus spowity całunem
część 2Najlepsze pizzerie w Neapolu
część 3Castel Sant’Elmo i Certosa San Martino

***

Il cimitero delle Fontanelle

Nella prossima parte della nostra guida a Napoli, un po’ fuori dal comune, vi portiamo in un cimitero. Perché? Per motivi diversi. Primo perchè il cimitero delle Fontanelle di cui vogliamo parlare è un grande pezzo della storia di Napoli. Esso è anche una scusa per menzionare la Sanità, una delle parti più povere della città. Parleremo anche della ricerca di perle in posti dove- apparentemente- non c’è niente, in base a un misto di sacrum e profanum tipico dei inapoletani, proviamo anche che non vale la pena fotografare ogni lenzuolo steso ;)

Siete pronti? Andiamo allora!

Dalla Piazza Cavour parte l’autobus C51 per la via Fontanelle. Noi però vi consigliamo andare li a piedi (la mappa si trova sopra).

Il rione Sanità

Sanità è, da una parte, un rione molto povero e poco representativo, dall’altra- è una parte inseparabile della città. Se conoscete Napoli solo da qualche film (“L’oro di Napoli”, “Ieri, oggi, domani” di Vittorio De Sica) o da foto vecchie con un bucato steso, probabilmente la vostra idea della città la ponete proprio su queste parti di essa che in realtà non sono attraenti.

Il paradosso di Napoli è che nei posti apparentemente brutti e trascurati potete trovare delle perle. La città non è ovvia, richiede la curiosità e l’attenzione.
La prima perla vi aspetta in via Vergini 19 (la metà del mercato). È il Palazzo dello Spagnuolo conosciuto da “Passione” di John Turturro (il link lo trovate QUA). Pochi passi avanti, in Via Sanità, 6 trovate il suo “gemello”- il Palazzo Sanfelice- purtroppo distrutto e trascurato. Da li avete solo qualche passo per raggiungere la Basilica Santa Maria della Sanità con le catacombe di San Gaudioso in via Sanità, 14.

La passeggiata nella Sanità è un’occasione buona per fare la spesa al mercato locale e per osservare la vita quotidiana dei napoletani. Succede che reagiscano con avversione vedendo una macchina fotografica “mirando” a loro o al loro bucato molto caratteristico per la città. Per questo, quando siete soprattutto in Sanità, Forcella e Quartieri Spagnoli vi consigliamo di nascondere la macchina fotografica nella borsa e di osservare la gente in modo meno invadente. Credetemi, quando vi perdete nei vicoli napoletani la gentilezza della gente sarà più utile di una foto di un lenzuolo:)

Il Cimitero delle Fontanelle |  ‚O campusanto d’ ‚e Funtanelle

La storia del cimitero è legata a molte disgrazie che hanno colpito i napoletani.

Fino al XVI secolo i morti venivano sepolti nelle cave, i cittadini più ricchi invece pagavano per essere sepolti nelle chiese. Siccome li non c’era più posto, i becchini, di notte, disseppellivano dei corpi e li scaricavano nelle cave abbandonate per fare posto alle persone successive che volevano pagare per le tombe nelle chiese. Una di queste cave era probabilmente anche questa dove oggi si trova il cimitero.

L’origine di questo ossario, però, si fa risalire al XVII secolo quando la popolazione di Napoli fu decimata dalla peste. Qui vennero raccolti anche i cadaveri delle vittime di carestie, tre rivolte, tre terremoti, cinque eruzioni del Vesuvio e della colera del 1837. Con il tempo al cimitero furono portati i resti mortali dalle altre parocchie.
Nel 1872 il posto fu affidato al Don Gaetano Barbati chi eseguì una sistemazione dei resti e organizzò una chiesa provvisoria.

Il culto delle “anime pezzentelle”

A Napoli sacro e profano si uniscono. Solo qui poteva crearsi la tradizione di… adottare un teschio. I Napoletani religiosi erano preoccupati per il destino delle anime “pezzentelle” e per il proprio destino. Consideravano le anime come un mezzo di comunicazione tra il mondo dei morti e il mondo dei vivi che si possono aiutare reciprocamente. Per questo motivo spesso i napoletani adottavano un teschio e avevano cura di esso. Il cranio veniva pulito e veniva messo in una scatola. La famiglia pregava per l’anima e chiedeva l’anima di aiutarli o di… rivelare i numeri da giocare a lotto.

Con il tempo il culto delle anime “pezzentelle” cominciò a preoccupare la chiesa e fu proibito con il decreto del 1969 come un feticismo pagano. Da quel momento al cimitero fu celebrata solo una messa al mese per le anime del purgatorio e fu eseguita una processione ogni 2 novembre.
Nel 2010 il cimitero è stato riaperto ed ora è di nuovo accessibile.

Le leggende

Ad alcune capuzzelle (teschi) famose sono legate delle leggende.

Una di esse racconta la storia del Capitano. Secondo la leggenda una ragazza giovane era molto devota al teschio del capitano. Il suo fidanzato, forse un po’ geloso, conficcò un bastone di bambù nell’occhio del teschio e deridendolo lo invitava a partecipare al loro prossimo matrimonio. Il giorno delle nozze apparve tra gli ospiti un uomo vestito da carabiniere. Lo sposo chiese chi fosse e questo gli rispose che proprio lui lo aveva invitato, rivelò chi era e i due sposi e altri invitati morirono sul colpo.

La seconda leggenda parla di Donna Concetta detta ‚a capa che suda. La particolarità di questo teschio è legata al fatto che tutti i crani sono ricoperti di polvere mentre questo è sempre ben lucidato. Forse semplicemente raccoglie meglio l’umidità del luogo sotterraneo. I devoti però lo interpretano come il sudore delle anime del Purgatorio.

Le informazioni utili:

Il cimitero si trova in Via Fontanelle 80. È aperto ogni giorno dalle 10 alle 17, l’entrata gratuita.
Il sito: http://www.cimiterofontanelle.com/it/

Per finire vi invoglio a fare domande alle persone che lavorano in posti che visitate. I napoletani sono molto aperti e raccontano delle storie volentieri. Quando sono uscita dal Cimitero ho chiesto a un guardiano se aveva qualche opuscolo con le altre informazioni. Ha risposto che aveva il tempo e ha proposto di revisitare il cimitero con me e di raccontarmi delle leggende. Mi ha lasciato anche scattare qualche foto (nel 2014 fare le foto dentro era vietato).
Non avete paura di chiedere e di mostrare la vostra curiosità. Ai napoletani piacciono i racconti.

 

 

Se questo post vi è piaciuto, commentate pure. Se pensate anche che questo post possa essere d’aiuto a qualcuno, condividetelo. Apprezziamo ogni vostra azione.