Nie przerywaj łańcucha. Luty 2017 | Non rompere la catena. Febbraio 2017

 

Witaj!

—Językowo—

Minęła już euforia związana z Nowym Rokiem i robieniem postanowień. Jak idzie Ci realizacja Twoich włoskich planów?

Jak wygląda Twój styczniowy łańcuch?
Co sprawia Ci trudność?
Czego nowego się nauczyłeś?
Może odkryłeś w tym miesiącu ciekawą książkę lub blog? Może zobaczyłeś świetny włoski film? A może jakaś piosenka szczególnie wpadła Ci w ucho?

Mój styczniowy łańcuch ciągle w toku.
W tym miesiącu chciałam przeczytać “Cosi parlò Bellavista” i codziennie mówić po włosku przez 30 minut.
1) Książkę ciągle czytam. Styczeń zdominowały jednak lektury około-weneckie i to na nich się skupiłam (Tiziano Scarpa “Venezia è un pesce”, Josif Brodski “Znak wodny”).
2) Mówię codziennie. Przekonałam się jednak, że narzucenie sobie limitu czasowego nie miało sensu. Są dni, kiedy włączam budzik i przez 30 minut opowiadam sobie o tym, co danego dnia zrobiłam, jaką książkę czytam etc. To da się zmierzyć. Ale często po prostu rozmawiałam z Alfonso lub mówiłam po włosku będąc w Wenecji. W tych sytuacjach po prostu nie da się mierzyć czasu. W połowie miesiąca zrezygnowałam z tego pomysłu.

Pytacie często, jak zacząć mówić po włosku. Znacie już słówka i kilka czasów, ale ciągle nie potraficie się przemóc.
Odpowiedź jest banalna. Żeby zacząć mówić… trzeba mówić:

  • mów do siebie- opowiedz sobie wieczorem, jak minął Ci dzień, co ciekawego się wydarzyło, co czytasz etc;
  • słuchaj radio, TV- powtarzaj zdania, osłuchaj się z wymową i akcentem;
  • śpiewaj (Alfonso mówi, że mam takie „wyczucie melodii”, że gdy nucę piosenkę, on przy ostatniej nutce dalej nie wie, co to za utwór…) Śpiewaj mimo wszystko ;)
  • czytaj na głos;
  • ucz się w parze/w grupie. Możesz na przykład odgrywać scenki- propozycje znajdziesz tutaj: http://www.italianolinguadue.it/content/pages/role_play.htm
  • dołącz do włoskiej grupy i idź na spotkanie z native’ami;
  • rzuć się na głęboką wodę i wybierz się do Italii, choćby na weekend.

O sposobach na mówienie przeczytasz też na blogu Trener języka włoskiego: http://trenerjezykawloskiego.blog.pl/2016/04/27/jak-zaczac-mowic-po-wlosku/
i Językowa Oaza: http://jezykowaoaza.pl/2013/11/jak-zaczac-wreszcie-mowic-w-jezyku-obcy/
A może masz własne metody?

Pora na lutowy łańcuch. Pobierzesz go TUTAJ
W pierwszym wpisie możesz pobrać też prosty łańcuch na 52 tygodnie.

Moje postanowienie na luty to:

  • powrót do gramatyki. Przerobię książkę “Esercizi di grammatica italiana”, którą kupiłam sobie dwa lata temu i do dziś stoi na półce (ekhm);
  • codzienne mówienie/słuchanie włoskiego (już bez sztucznych limitów czasowych).

W nagrodę za lutowy łańcuch kupię sobie książkę po włosku:)
Jakie są Twoje plany?

—Pausa caffè czyli o nas prywatnie—

Spełnione marzenia i lutowe plany

Piszę ten tekst dzień po powrocie z Wenecji. Odczarowałam sobie to miasto, choć zamiast mgły dostałam słońce i bezchmurne niebo. Może to i lepiej. Sądząc po liczbie uliczek zakończonych kanałami, jest duża szansa, że we mgle skończyłabym w wodzie. W wersji optymistycznej dostałabym ataku paniki w jakimś wąskim zaułku.

Wenecja i podróże wrócą na blogu w lutym.
Podzielimy się zdjęciami ze styczniowego wypadu, opowiem też o pierwszej rzeczy, którą robię układając listę miejsc do zobaczenia podczas wyjazdu. Jeśli lubisz planować za dużo, a potem stresujesz się, że masz na to wszystko za mało czasu, koniecznie zaczekaj na ten tekst.

Już 6 lutego spełnię swoje drugie marzenie z listy “34 nowych rzeczy do 34 urodzin”.
Do Krakowa przyjeżdża Ennio Morricone. Bilety mamy już od kilku miesięcy i teraz odliczamy do koncertu.
Jeśli cenisz twórczość Maestro, a do tego wybierasz się do Rzymu, ten wpis podsunie Ci ciekawy pomysł na zwiedzanie Wiecznego Miasta: http://pl.aleteia.org/2016/10/07/zobacz-jak-zwiedzic-rzym-w-obecnosci-ennio-morricone/

Poza Ennio Morricone aktualnie słuchamy włoskich nowości:

Pozdrawiamy Cię serdecznie,

 

 

Jeśli nasze wpisy łańcuchowe są dla Ciebie motywacją, odezwij się w komentarzu. To dla nas ważna wskazówka, że idziemy w dobrym kierunku. Jeśli chcesz zmobilizować znajomych do nauki włoskiego, podziel się planerem.
Jeśli chcesz pozostać na bieżąco, zerknij na nasz profil:
* na Facebooku lub
* na Instagramie

Non rompere la catena. Febbraio 2017

Caro lettore italiano,
Benvenuto nel nostro secondo post della categoria “Non rompere la catena”.
Oggi parliamo- con i nostri lettori polacchi- su come cominciare a parlare italiano. Forse hai un’esperienza legata all’apprendimento della lingua e potresti dargli qualche consiglio?
Sopra trovi la catena per il mese di febbraio. Se vuoi imparare una lingua (forse polacca) puoi scaricare il nostro pdf, scegliere il tuo obiettivo del mese e poi provare a realizzarlo ogni giorno:)

A gennaio ho realizzato uno dei miei sogni- ho visitato Venezia d’inverno.
A febbraio condivideremo qualche foto sul blog e parleremo di viaggi.
Il 6 febbraio realizzeremo anche un altro sogno- parteciperemo al concerto di Ennio Morricone che si svolgerà a Cracovia. Non vediamo l’ora:)

Ti auguriamo un buon mese. A presto!

  • Mi najbardziej pomogło w rozpoczęciu mówienia rozmawianie z innymi obcokrajowcami. Pozwala to zapomnieć o barierach, bo w końcu dla nich to też nie jest język ojczysty i też muszą się trochę pomęczyć ;) oczywiście później nie ma to jak rozmowa z kimś, dla kogo jest to język ojczysty, ale by się przełamać jest to bardzo dobry sposób!
    Pozdrawiam serdecznie z pięknej Francji :)

    • To prawda, świadomość, że druga osoba nas nie ocenia, bo sama też się uczy, jest na początku bardzo pomocna :)
      Pozdrowienia z Krakowa! :)

  • Ciekawa metoda. Przyznam, że jeszcze nie próbowałam w ten sposób, a przecież właśnie mówiąc najłatwiej na przyzwyczaić aparat mowy do obcego języka. Muszę spróbować!

    • To prawda. Mówiąc po prostu się słyszymy. To ma, akurat dla mnie, ogromne znaczenie, bo zdarza mi się mylić akcent, zwłaszcza w słowach, których sama błędnie się nauczyłam i ktoś zwrócił mi uwagę, gdy już przywykłam do tego błędu. Jeśli takie słówko tylko pomyślę to nie słyszę, że robię błąd w wymowie. Jedyny sposób to wypowiedzieć je głośno:)
      Spróbuj i daj znać:)

  • Ja mam z to kłopot z rozmowami sterowanymi. Odgrywanie scenek to dla mnie katorga. Ale jak już rozmawiam z nativem to idzie bez bariery. Nie spinam się. W każdym razie nie ma nic gorszego dla mnie jak „powiedz jak będzie po włosku…zapytaj o…wyobraź sobie, że jesteś tu i tu i musisz to i to, jak to powiesz…”. Cholera! Nie wiem jak powiem, jak znajdę się w danej sytuacji, to będę wiedział ? W każdym razie słuchając radia czy oglądając film, powtarzam słowa, frazy za lektorem. No i czytam na głos. Rozumiem wtedy o wiele więcej treści niż kiedy wodzę wzrokiem po tekście. Jak słyszę swój głos w języku obcym to łatwiej mi mówić bo już wiem jak ja brzmię w tym języku. Może to dziwna metoda, ale czytanie na głos pomogło mi przełamać barierę w mówieniu.

    • W odgrywaniu scenek wypadam sztucznie nawet na szkoleniach w języku polskim;) Masz rację, jest w tym coś nienaturalnego. Sprawdza się chyba tylko na początku, gdy masz ograniczony zasób słownictwa i potrzebujesz poczuć, że potrafisz powiedzieć jakieś pełne zdanie.
      Ja też czytam po włosku na głos. Pomaga mi to w poprawieniu wymowy i wyłapaniu błędów w akcencie, z którym mam non stop problem