Nie przerywaj łańcucha, wrzesień 2017

Ciao!

Może kawy? Tej Ci u nas pod dostatkiem.
Na wszelki wypadek parzę dla Ciebie podwójne espresso (wł. doppio), bo wyjątkowo się dzisiaj rozgadaliśmy.

Od tego zaczniemy- od rozgadania. W zeszłym tygodniu odwiedzili nas koledzy Alfonso z Neapolu. Miałam okazję posłuchać dialektu, który uwielbiam i porozmawiać po włosku w większym gronie.
Przy okazji nauczyłam się kilku nowych neapolitańskich słówek, np. „cuozzo” czyli burak (nie ten do jedzenia). Pewnie nigdy go w praktyce nie użyję, ale- jak to już bywa z niepotrzebnymi słówkami- zapamiętałam je bez problemu;)

Wracając do rozmów po włosku… Czy popełniałam błędy? Pewnie całą masę. Tylko wiesz co? To nie miało żadnego znaczenia. Kontynuowałam rozmowę, jak gdyby nigdy nic i nikt nie przerwał jej, by mnie poprawić. Rozumieliśmy się i to było najważniejsze.

Jak często nie włączasz się do rozmowy bo boisz się pomyłki i tego, że ktoś ją wyłapie?

Massimiliano Cavallo, który prowadzi podcasty i kursy z publicznego przemawiania, w jednym z odcinków mówi:

„Każdy mówca martwi się o sprawy, których nie zauważa publiczność.”

Ludzie, którzy Cię słuchają nie przykładają takiej wagi, jak Ci się wydaje, do tego, co robisz i mówisz. Co za ulga! Możesz wyluzować i korzystać z okazji do praktykowania:)

Pamiętaj, że błędów nie popełniają tylko ci, którzy nic nie robią. Oni też nigdy nie będą mówić w języku, którego chcą się nauczyć. Nie bądź jednym z nich!

***

Mam dzisiaj dla Ciebie dwa ciekawe linki do stron z włoskimi czasownikami:

***

Pora na planer, pobierzesz go TUTAJ.
Mój najdłuższy łańcuch to 18 dni nauki- czytania książek, mówienia i słuchania podcastów.
Jak było u Ciebie?

Jeśli tylko masz ochotę, podziel się swoimi językowymi odkryciami- nowymi słówkami, muzyką, książkami, czymkolwiek. Możesz zrobić to w komentarzu lub w wiadomości.

A może masz ochotę napisać do nas po włosku? Śmiało!

—PAUSA CAFFÈ CZYLI O NAS PRYWATNIE—

-JESTEM DUMNA-

… z naszej nowej strony i z tego, ilu nowych rzeczy nauczyłam się w związku z nią w ostatnim czasie. Jeszcze dwa tygodnie temu nie miałam pojęcia, jak tworzy się wersję językową bloga, a kilka dni później zrobiłam ją samodzielnie.

Dziękujemy za Wasz pozytywny odzew na temat zmian. Jeśli coś Waszym zdaniem wymaga poprawy lub czegoś tutaj brakuje, piszcie śmiało. Tworzymy to miejsce dla Was i Wasza opinia jest dla nas cenna.

-CZYTAM-

Zazwyczaj trzy książki jednocześnie. Każda inna, każda czytana w inny sposób.

Jedna z nich to lektura po włosku. Tę czytam zawsze w domu, na głos. Przeznaczam na to 10-15 minut dziennie. Aktualnie- „Legenda żeglujących gór” Paolo Rumiza.

Dwie pozostałe to książki po polsku. Jedną zabieram do tramwaju i czytam w drodze do pracy (aktualnie „Kraków kobiet”), druga to zazwyczaj pozycja, z której się uczę, robię notatki i dlatego czytam ją w domu z długopisem w ręku (aktualnie „Narratologia”).

Prowadzenie Instagrama i pisanie tu o książkach, pokazuje mi, że czytam na potęgę. Od zawsze. Dlatego na jesień kategorię „muzyka” zmienimy na „kultura” i co jakiś czas opowiem o włoskich książkach, które z jakiegoś powodu zrobiły na mnie wrażenie. To jeszcze jeden sposób na połączenie przyjemnego z przyjemnym, czyli włoskiej codzienności w Polsce z blogowaniem.

Co aktualnie czytasz? Jaka włoska książka jest Twoją ulubioną?

-JESTEM WDZIĘCZNA ZA-

Jest tego całe mnóstwo! W największym skrócie:

  • Za Ciebie. Nasze grono ciągle się powiększa, w tym miesiącu przekroczyliśmy kolejną setkę i jest nas ponad 1300. Fajnie, że jesteś, że odnalazłeś nas w odmętach Internetu i potem z nami zostałeś:)
  • Za wszystkie nowe rzeczy, których ciągle się uczę;
  • Za lato w Krakowie i wolne, iście włoskie tempo, do którego nas skłania (nasz przewodnik po włoskim Krakowie znajdziesz TUTAJ)

-ZMIANY NA BLOGU-

Być może zauważyłeś, że kategorie na polskiej i włoskiej stronie nie pokrywają się. Na włoskiej nie ma na przykład zakładki o języku, co jest logiczne- nie będziemy przecież uczyć Włochów włoskiego.

W związku z tym od teraz wpisy o nauce języka i posty łańcuchowe będziemy pisać tylko po polsku. Będziemy za to tworzyć więcej tekstów w formie praktycznego słownika z wyjaśnieniem i przykładami użycia. Właściwie już zaczęliśmy to robić w ostatnich wpisach o włoskim w pracy.

Robimy to, by usprawnić pracę nad blogiem, ale pamiętaj, że jeśli w polskim tekście znajdziesz słówko lub zwrot, który chciałbyś przetłumaczyć na włoski, możesz do nas napisać prywatnie lub w komentarzu. W odpowiedzi dostaniesz od nas tłumaczenie i zdanie z przykładem użycia.

-BLOGOWE ZAPOWIEDZI-

Za nieco ponad trzy tygodnie wybieramy się na zasłużony urlop. Jedziemy do Włoch na 14 dni. Zabieramy tylko bagaż podręczny i będziemy podróżować pociągami- od Tropei do Neapolu. Jeśli znasz te okolice, podziel się swoimi wrażeniami tu lub na Facebooku. Grazie!


Choć blogowanie sprawia mi przeogromną przyjemność, to potrzebuję odpocząć także od niego.
Dlatego już dzisiaj mogę zapowiedzieć, że od 24 września do połowy października na blogu nie będzie żadnych nowych tekstów.
W tym czasie na Facebooku pojawimy się tylko w poniedziałki, by wypić z Wami wspólną wirtualną kawę (choć może się zdarzyć, że pojawi się ona np. wieczorem).
Będziemy obecni na Instagramie, gdzie postaramy się raz dziennie wrzucić zdjęcie z miejsca, gdzie aktualnie jesteśmy.

Wiem, że moglibyśmy napisać kilka tekstów na zapas (mamy czas) i zaplanować ich publikację, a potem wyjechać ciesząc się, że statystyki nam nie spadną.
Taką taktykę wybrało kilka blogerek, których strony czytam regularnie. Są na urlopie, ich posty się publikują, a czytelnicy komentują. Wszystko to bez ich obecności. Nie krytykuję tego, z jakiegoś powodu jest to dla nich ważne. My jednak nie chcemy u siebie takiego rozwiązania.

W związku z tym, wszystkie teksty łącznie z łańcuchem na październik pojawią się do 23 września. Potem odpoczywamy od siedzenia przed komputerem, a Wy od nas:)

***

Wyjątkowo się dzisiaj rozgadałam, więc już tylko zostawiamy Wam piosenkę i kończymy. 
Jeśli chcecie się z nami podzielić Waszymi językowymi odkryciami, planami, wspomnieniami lub zdjęciami z włoskich wakacji, to jesteśmy tu i czekamy na Wasze komentarze i wiadomości:)

A presto!

 

 

 

Jeśli nasze wpisy łańcuchowe są dla Ciebie motywacją, odezwij się do nas. To dla nas ważna wskazówka, że idziemy w dobrym kierunku. Jeśli chcesz zmobilizować znajomych do nauki włoskiego, podziel się z nimi planerem.
Chcesz być na bieżąco? Zerknij na nasz profil:
* na Facebooku lub
* na Instagramie.

 

  • Fajnie u Was, rozgoszczę się z pewnością na dłużej i nadrobię posty. Obecnie czytam Il rifugio delle ginestre (Elisabetta Bricca)-bohaterka, copywriterka mieszkająca w Rzymie porzuca pracę i kupuje dom z czasów swojego dzieciństwa. Dom w Umbrii. Cudna okładka i dobrze się czyta. Więcej nie zdradzę, zachęcam :-) a po polsku czytam teraz Pogardę (Alberto Moravia). Czyli nie tylko ja tak mam, że czytam kilka książek równolegle :-) alla prossima lettura :-)

    • Dominika, rozgość się! Fajnie, że tu z nami jesteś.
      Oj, nie jesteś jedyna z tym czytaniem:) Zawsze dobieram książki tak, żeby mi się nie myliły- jest i coś po polsku i coś po włosku, i poradnik i powieść. Staram się tylko walczyć z kupowaniem książek na zapas, ale nie zawsze mi to wychodzi. Na przykład teraz, Aneta z bloga Hello Calabria, poleciła mi książkę, której akcja dzieje się tam właśnie. Mam taki sposób na mentalne przygotowanie do wyjazdu, że czytam książki z danym miejscem w tle. Urlop za 3,5 tygodnia, więc „logiczne”, że książkę kupię teraz i przeczytam jeszcze we wrześniu ;) No i jak się tu ograniczać? ;)

    • a tak w ogóle to znalazłam Twój blog i przeczytałam wpis o pierwszym roku blogowania. Gratuluję Ci tego miejsca i hasła przewodniego- o dolce vita na co dzień- które jest mi bardzo bliskie.
      Chciałam zostawić komentarz, ale niestety okazało się, że muszę zalogować się na któreś z podanych kont, a nie mam ani Bloggera, ani wordpress.com
      Piszę tu, żebyś wiedziała, że tworzysz fajne miejsce w sieci i chętnie będę do Ciebie zaglądać:)
      Jeśli mogę Ci coś zasugerować (choć nie wiem, czy na Blogger takie rozwiązanie jest dostępne) to wtyczka DISQUS na blogu. Wtedy łatwiej jest zostawić komentarz i łatwiej o interakcje z czytelnikami. To taka mała sugestia po mojej nieudanej próbie skomentowania:)

  • A ja poszłam w romans, nie jest to włoska literatura, ale przetłumaczona na włoski. Kontynuacja ,,Zanim się pojawiłeś” Jojo Moyes druga część to ,,Io dopo di te” we włoskiej wersji ;)

    • Uświadomiłaś mi, że wieki nie sięgnęłam po żaden romans, muszę sobie coś znaleźć w bibliotece ;)
      Czytasz jedną książkę do końca i dopiero wtedy zaczynasz kolejną, czy też kilka jednocześnie?

      • Czytam jedna, tak latwiej mi się skupic, bo pozniej zostawiam polowę niedoczytana😉

        • No tak, w sumie czytam trzy, ale razem z niedoczytanymi to będzie pięć ;) Ciągle sobie myślę, że jak ogarnę to, co mam w domu to potem będzie tylko na bieżąco. Tylko, że- póki co- jedyne, co robię na bieżąco to kupowanie nowych książek:)