Pociągiem po Apulii | In treno in Puglia

kawacaffe

 

 

 

Lata mijają, a ja niezmiennie nie mam odwagi, by we Włoszech wynająć samochód i siąść za kierownicą. Podróżując sama poruszam się więc głównie autobusami i pociągami.
A ponieważ
a– do pociągów mam szczególny sentyment
b– październik zeszłego roku spędziłam na włoskim obcasie, głównie w Apulii,
opowiem Wam dzisiaj trochę o tym, jak zorganizować podróż pociągiem w tym regionie (zwłaszcza jeśli wyruszacie w drogę z Bari).

Dla mnie osobiście wrzesień i październik to najlepsze miesiące na podróżowanie po Italii, więc jeśli szybko się zastanowicie, zdążycie jeszcze skorzystać.

***

Wspomnień związanych z podróżowaniem włoskimi kolejami mam wiele. Pierwsze z brzegu:

  • kupuję bilet i zadowolona wbiegam do pociągu. Mój spokój burzy komunikat, że ważne są tylko bilety skasowane, a podróż bez takiego biletu grozi karą w wysokości 200 EUR. Na szczęście wyrozumiała kontrolerka tylko zaznacza na moim, że został przez nią sprawdzony. Lekcja nr 1 Bilety kasujemy przed wsiadaniem do pociągu w kasownikach znajdujących się na dworcu.
  • Circumvesuviana, rozmawiam z jakąś panią czując jednocześnie, że szuka czegoś w mojej torebce. Hmm, mogłabym pomyśleć, że pomyliła moją torebkę ze swoją, ale swojej nie miała.
  • pan czekający na pociąg wdaje się w pogawędkę. Kiedy mówię, że jestem z “Polonia” rozumie to jako “Bologna” i zaczyna opowiadać o tym, jak w tym “moim” mieście ładnie. Słucham więc historii o wynajętym rowerze i zwiedzaniu “mojego” miejsca, w którym nigdy tak naprawdę nie byłam.
  • trasa Lecce-Gallipoli. Na stacji podchodzi Signor Salvatore, pomaga mi wybrać pociąg, martwi się, że podróżuję sama, opowiada o czekaniu, miłości i swojej żonie, z którą niedługo ma świętować 35 rocznicę ślubu. Wychodząc podaje mi swój numer telefonu i prosi, bym codziennie wieczorem pisała sms, czy wszystko u mnie w porządku. Do dziś żałuję, że to było nasze jedyne spotkanie, choć była szansa na drugie. Wyciągnęłam z tej historii lekcję nr 2, by nigdy, przenigdy nie stawiać podróży i planu zwiedzania ponad spotkanie z drugim człowiekiem. Do miejsca mogę wrócić innym razem, spotkania mogę nie powtórzyć. Signor Salvatore z pewnością już mnie nie pamięta, ale ja często wysyłam mu moje dobre myśli.
***

Podróżowanie pociągiem po Apulii może na początku przyprawić o mały zawrót głowy, zwłaszcza jeśli na swoją bazę wypadową wybierzecie Bari. Dlaczego? Ano dlatego, że przejazdy w regionie obsługują cztery firmy przewozowe, a prawie każda z nich ma w Bari swój budynek, kasy i perony początkowe.
I tak region zwiedzimy podróżując z Trenitalia, Ferrovie Appulo Lucance, Ferrovie del Nord Barese i Ferrovie del Sud Est.

***

Pociągami Trenitalia czyli kolejami państwowymi dojedziecie do Lecce. Po drodze zatrzymacie się m.in. w opisywanym przez nas tutaj Polignano a Mare, Ostuni czy Brindisi. W kierunku północnym dojedziecie do Barletta i Foggia, a wgłąb regionu do Taranto i Altamura.

Strona Trenitalia: http://www.trenitalia.com/tcom/Treni-Regionali/Puglia
Prowincję Foggia obsługują z kolei Ferrovie del Gargano:
http://www.ferroviedelgargano.com/

***

Jeśli zwiedzanie Apulii chcecie połączyć z podróżą do sąsiedniej Bazylikaty, by zobaczyć Materę (o tym niezwykłym miejscu pisaliśmy tutaj) musicie zamienić linie krajowe na Ferrovie Appulo Lucane, które kursują na trasie Bari-Altramura-Matera.
Link do strony internetowej: http://ferrovieappulolucane.it/

***

Jeśli w planie macie zaś zobaczenie trulli w Alberobello lub chcecie podróżować na południe od Lecce (Otranto, Gallipoli, Gagliano-Leuca) musicie zdać się na Ferrovie del Sud Est (FSE).

O ile znalezienie kasy biletowej lub automatu w przypadku dwóch pierwszych linii nie stanowi problemu, o tyle w przypadku FSE czasem trzeba poszukać punktu sprzedaży (może być to na przykład bar) dlatego zorientujcie się wcześniej, gdzie można kupić bilety i najlepiej od razu kupcie bilet powrotny.
FSE mają w taborze nie tylko pociągi, ale też autokary, wszystkie informacje znajdziecie na stronie: https://www.fseonline.it/index.aspx

***

Będąc w Bari spotkacie się także z nazwą Ferrovie del Nord Barese (obecnie Ferrotramviaria SpA), która obsługuję trasę Bari-Barletta:
http://www.ferrovienordbarese.it/orari

***

Jeśli ta wyliczanka nieco Was przeraziła, nie zniechęcajcie się.
Podróżując pociągiem zwiedziłam Puglię od Bari po Leuca. Czekając na pociąg na ostatnich stacjach, które wydawały się być na końcu wszystkiego snułam czarne scenariusze, co będzie, jeśli pociąg nie przyjedzie… Każdy przyjechał.

Jeśli wyruszacie w drogę w październiku, pamiętajcie, że sezon kończy się we wrześniu, a więc pewne połączenia (pomiędzy mniejszymi miasteczkami) przestają być obsługiwane. Polecam więc sprawdzenie wszystkich informacji/rozkładów przed wyjazdem.

Apulia to dla mnie, tuż po Kampanii, najpiękniejszy region Włoch i bardzo, ale to bardzo polecam Wam jego zobaczenie.

Szczęśliwej podróży! :)

 

 

Jeśli uważasz, że ktoś z Twoich znajomych potrzebuje tego tekstu, podziel się z nim tym linkiem. 
Chcesz pozostać na bieżąco? Zerknij na nasz profil:
* na Facebooku lub
* na Instagramie

Pociągiem po Apulii

In treno in Puglia

Gli anni passano e non trovo mai il coraggio per noleggiare una macchina e guidare in Italia:  viaggiando da sola mi muovo allora in bus o in treno.
Siccome:
a– mi piace viaggiare in treno
b– ho passato lo scorso ottobre nel “tacco“ d’Italia, soprattutto in Puglia
oggi vi spiego un po’ come organizzare un viaggio in treno in questa regione (specialmente quando partite da Bari).
Secondo me settembre e ottobre sono i mesi migliori per andare in Italia quindi se ci pensate velocemente riuscirete a utilizzare ancora i miei consigli per tempo.

***

Ho tanti ricordi legati ai viaggi sui treni italiani. I primi che mi vengono in mente:

  • compro il biglietto e contenta salgo sul treno. La mia calma viene distrutta dall’avviso che solo i biglietti convalidati sono validi e viaggiare senza tale biglietto finirà con il prendere una multa di 200 EUR. Per fortuna una bigliettaia gentile si limita solo a scrivere sul mio biglietto che è stato controllato da lei:) La lezione No 1: I biglietti li convalidiamo prima di salire sul treno nelle macchinette che si trovano alla stazione.
  • in un treno della Circumvesuviana parlo con una donna quando mi rendo conto che lei sta cercando qualcosa nella mia borsa. Hmm, penso che ha confuso la mia borsa con la sua, però lei non ce l’ha proprio…
  • un signore che aspetta un treno comincia a parlare chiedendomi di dove sono. Quando dico “Polonia” lui capisce “Bologna” e comincia a dirmi di come è bella la “mia” città. Ascolto allora la storia riguardo la bici noleggiata e la visita nei “miei” posti dove in realtà non sono stata mai…
  • il percorso Lecce-Gallipoli. Alla stazione mi si avvicina il Signor Salvatore, mi aiuta a scegliere il treno, si preoccupa perché viaggio da sola, parla dell’attesa, dell’amore, di sua moglie con cui festeggerà tra poco il 35esimo anniversario di matrimonio. Scendendo dal treno mi lascia il suo numero di telefono e mi chiede di mandargli un SMS ogni sera confermandogli che tutto va bene. Fino ad oggi mi pento che questo è stato il nostro unico incontro, anche se abbiamo avuto un’occasione per il secondo. Da questa storia ho imparato la lezione No 2 cioè che mai, davvero mai, vale la pena mettere un  viaggio e il suo programma davanti ad un incontro con una persona. Si può sempre tornare in un posto, ma qualche volta non si può ripetere un incontro. Il Signor Salvatore probabilmente non mi ricorda più ma io spesso gli rivolgo i miei pensieri benevoli…
***

Viaggiando in treno in Puglia all’inizio si può avere un po’ di mal di testa, specialmente se Bari è il punto di partenza. Perché? Nella regione ci sono quattro agenzie ferroviarie e quasi ognuna di queste a Bari ha la sua sede, le proprie biglietterie e anche i propri binari.
Allora la regione la possiamo attraversare con Trenitalia, le Ferrovie Appulo Lucane, le Ferrovie del Nord Barese e le Ferrovie del Sud Est.

***

Con Trenitalia, cioè con le Ferrovie dello Stato, raggiungerete Lecce fermandovi per esempio a Polignano a Mare di cui abbiamo scritto qui, Ostuni o Brindisi, in direzione nord andrete a Barletta o a Foggia e poi ad Altamura o a Taranto in fondo alla regione.
Il sito di Trenitalia in Puglia: http://www.trenitalia.com/tcom/Treni-Regionali/Puglia
La provincia di Foggia viene servita dalle Ferrovie del Gargano:
http://www.ferroviedelgargano.com/

***

Se visitando la Puglia volete anche andare in Basilicata a vedere Matera (abbiamo scritto di questo posto bellissimo qui) dovete cambiare l’azienda e scegliere le Ferrovie Appulo Lucane che seguono il percorso Bari-Altamura-Matera.
Il sito: http://ferrovieappulolucane.it/

***

Se avete in programma di vedere i trulli ad Alberobello o volete andare a sud di Lecce (Otranto, Gallipoli, Gagliano-Leuca) dovete scegliere le Ferrovie del Sud Est (FSE). Se trovare la biglietteria o una macchina per le prime due agenzie non è un problema, nel caso della FSE si deve cercare un punto di vendita (ogni tanto si trova in un bar) e quindi vi consiglio di controllare prima dove potete acquistare il biglietto e comprare subito i biglietti per l’andata e il ritorno.
Le FSE mettono a disposizione non solo treni ma anche bus, tutte le informazioni le troverete qui:
https://www.fseonline.it/index.aspx

***

Essendo a Bari vedrete anche il nome Ferrovie del Nord Barese (Ferrotramviaria SpA) che serve il percorso Bari-Barletta:
http://www.ferrovienordbarese.it/orari

***

Se questa elenco vi ha spaventato un po’, non scoraggiatevi!
Viaggiando in treno ho visitato la Puglia da Bari a Leuca. Aspettando il treno nelle ultime stazioni che sembravano essere alla fine di tutto, ho immaginato scene drammatiche riguardo cosa avrei fatto se il treno non fosse arrivato…Ognuno di questi è arrivato:) Se partite a ottobre ricordatevi che la stagione estiva finisce a settembre e alcuni collegamenti tra le città più piccole sono fuori servizio. Vi consiglio allora di controllare tutte le informazioni e gli orari prima della partenza.

Per me la Puglia, subito dopo la Campania, è la regione più bella d’Italia e davvero vi raccomando di visitarla.

Buon viaggio! :)

 

 

Se questo post vi è piaciuto, commentate pure. Se pensate anche che questo post possa essere d’aiuto a qualcuno, condividetelo. Apprezziamo ogni vostra azione.

  • Monika

    Dziękuję bardzo za bardzo pomocny wpis. Wybieram się w te strony pod koniec października. Czy mogłabyś mi powiedzieć, jakiej pogody można się zazwyczaj spodziewać w tym czasie? Dodatkowo, czy korzystałaś i możesz polecić jakieś polskie (ewentualnie – angielskie) przewodniki o tym rejonie. Z góry serdecznie dziękuję za odpowiedź :)

    • Witaj,
      Cieszę się, że wpis jest przydatny:) Akurat ja też byłam w Apulii w połowie października. Pogodę miałam przepiękną, ciepło i słonecznie, załapałam się nawet na opalanie. Oczywiście, jak to z pogodą bywa, może być różnie. Trzymam kciuki żeby udało Ci się tak samo jak mnie! :)
      Moja podróż była dość spontaniczna, nie miałam przewodnika, a o większości miejsc, które warto zobaczyć dowiadywałam się od poznanych ludzi. W każdym mieście pierwsze kroki kierowałam do biura informacji turystycznej po mapę i tam pytałam, co i gdzie warto zobaczyć. Dodatkowo pytałam ludzi na Couchsurfing’u, jakie miejsca polecają. Apulię w większości zwiedzałam z lokalnymi przewodnikami poznanymi na CS i od nich czerpałam najwięcej informacji o regionie.
      Pozdrawiam serdecznie:)

  • Micha

    Hej Kasia,
    Mam parę pytań odnośnie noclegów, jak to sobie zorganizowałaś: mieszkałaś w jednym miejscu przez cały pobyt w Apulii, czy zmieniałaś miejsca zamieszkania? Czy korzystałaś z Cs? I jak ten Cs tam funkcjonuje? Byłabym wdzięczna za odpowiedź. Micha

    • Micha,
      Noclegi w Apulii rozłożyłam na dwa miejsca. Około tydzień w Bari i prawie tydzień w Lecce + tydzień w Materze.
      W Bari wynajęłam pokój w B&B koło dworca PKP. To świetna baza wypadowa do zwiedzania północnej i środkowej części regionu- Alberobello, Ostuni, Polignano a Mare, Altamura. Polecono mi też zobaczenie Castel del Monte, ale niestety nie dałam rady tam dotrzeć. Bari jest też dobrze skomunikowane z Materą, możesz więc zrobić sobie wypad do Bazylikaty, choć miasto zachwyciło mnie do tego stopnia, że polecam je bardziej na minimum 2-3 dni niż na krótki, kilkugodzinny wypad.
      Z Bari przeniosłam się do Lecce. Miasto jest przepiękne i jest doskonałym punktem do zwiedzenia południowej części regionu- półwysep Salento, Otranto, Gallipoli, Leuca.
      Nie korzystałam z CS jeśli chodzi o noclegi, ale spotykałam się z osobami z CS w Bari i w Lecce prawie każdego dnia. Otrzymałam dużo odpowiedzi na propozycje wspólnego zwiedzania i wiele rekomendacji, jeśli chodzi o miejsca warte odwiedzenia. Na noclegi nie zdecydowałam się tylko dlatego, że w każdym miejscu zatrzymywałam się na dłużej i chciałam mieć „bazę”, gdzie na spokojnie wypakuję wszystkie rzeczy i odpocznę. Po ilości odpowiedzi na moje pytania podejrzewam jednak, że z zatrzymaniem się na nocleg nie byłoby problemu.
      Pozdrawiam,
      Kasia

  • Micha

    Hej,
    Dzięki wielkie za odpowiedź, będzie pomocna przy planowaniu podróży:) Bilety kupione na 1-11 październik.Pewnie wszystkiego co piszesz nie ogarnę i tak, ale Materę też brałam właśnie pod uwagę na 1 nocleg chociaż. Jeśli chodzi o noclegi to też raczej wolę niezależnie, zastanawiam się nad wynajęciem pokoju u kogoś w Bari jeśli tylko bym tam została, a Cs raczej właśnie żeby się spotkać na piwo, spacer, wspólne zwiedzanie itp. Dzięki jeszcze raz!

    • Już zazdroszczę Ci tego wyjazdu! Trzymam kciuki żeby był pozytywnie niezapomniany i polecam się, jeśli będziesz mieć pytania.
      Zdecydowanie polecam przenocowanie w Materze, miasto wieczorem wygląda jak żywa szopka. Jest pięknie oświetlone i klimatyczne.
      W Bari zatrzymałam się w Guest House Stazione Centrale. Bardzo dobrze położony, około 10 minut spacerkiem do stacji. Sprawdził się więc jako miejsce wypadowe do zwiedzania regionu.
      Pozdrawiam:)

  • Micha

    hej Kasia
    ja tez już się cieszę. Niestety twój hostal był już zajęty:/ Jak na razie mam wynajęty pokój z airnb u kogoś niedaleko dworca. Mam nadzieję, że będzie ok. 8 nocy w Bari, zostawiłam 2 noce na Matere i na razie jestem na etapie poszukiwań, może na CS się zdecyduję jeśli się uda, bo marnie tam coś taniego znaleźć. Co do Cs to zaczęłam już otrzymywać propozycje na wspólne zwiedzanie np. do miejscowości Baretta. Ale z niektórych propozycji to można boki zrywać, no ale co zrobić… Italia:D

    • Trzymam kciuki za poszukiwania, mam nadzieję, że uda Ci się znaleźć coś w dobrej cenie. Ewentualnie możesz poszukać w okolicznych miastach, np. w Altamura. Jest to około 30 minut pociągiem od Matery, ale być może różnice w cenie będą na tyle fajne, że warto będzie pomyśleć nad taką opcją.
      No tak, niektórzy na CS są pocieszni. Tak, jakby każda kobieta przyjeżdżająca do Włoch marzyła tylko o takim „przewodniku” ;)

  • Micha

    Hej , to znów ja:) Mam pytanie czy oprócz Matery, odwiedziłaś jakieś inne miejsca w Bazylikacie? Czy byłaś może albo słyszałaś o La Gravina di Laterza, ponoć jeden z największych kanionów w Europie. Gdy już mam wszystko poukładane i ogarnięte, znajduję takie perełki ;) a prawie stanęło na tym, że w trakcie pobytu w Bari na dwa dni uciekne do Matery. A dwie ostatnie noce chyba zamienię na Lecce i Otranto…Czy tam musi być tyle fajnych miejsc:D

    • Fajnych jest mnóstwo. Dobrze, jest powód, by tam wracać ;)
      W Bazylikacie byłam w Montescaglioso (małe miasteczko na wzgórzu) i w Policoro (nad morzem). Marzyło mi się opuszczone miasto Craco (bez auta ani rusz) i Castelmezzano ze swoim „lotem anioła”. Do tych miejsc nie dotarłam, zostały na mojej liście :)
      W La Gravina di Laterza nie byłam, za to dużo pochodziłam po Parco della Murgia w Materze

  • Ola

    Świetny artykuł, wybieramy się z mężem na w zasadzie przedłużony weekend do Bari w połowie października i na pewno skorzystamy z rad :).

    • Bardzo dziękujemy :)
      Udanej podróży! Podzielcie się wrażeniami po powrocie :)

  • Sandra

    A orientujesz się może, czy jest pociąg z Bari prosto do Leuca? Wybieramy się z rodzinka na wczasy, własnie we wrześniu. Lądujemy na Bari, ale nasze miejsce docelowe to Leuce i tak się zastanawiamy jak najlepiej jest sie tam dostać :P
    Ps. Bardzo ciekawy artykuł:)

    • Już zazdroszczę Ci tej lokalizacji:)
      Bezpośrednio z Bari do Leuca nie, bo te części Apulii obsługują różne spółki kolejowe. Najpierw musisz podjechać pociągiem z Bari do Lecce i z Lecce do Leuki.
      Z Lecce masz kilka opcji:
      1) pociąg z Lecce do Galliano del Capo (to około 8 km od Leuca) i stamtąd autobusem;
      2) od czerwca do września (nie jestem pewna, czy cały wrzesień) po prowincji Lecce kursują też autobusy, w tym do Santa Maria di Leuca (sam koniec włoskiego obcasa): http://www.salentointrenoebus.it/linee/108.php Możesz sprawdzić także rozkład autobusów na stronie kolei w zakładce „autolinee”: https://www.fseonline.it/index.aspx
      W tej chwili widzę, że nie ma jeszcze rozkładów. Być może pojawią się na początku sezonu- koniec maja/początek czerwca
      :)

    • Mijita K.

      Ciao Sandra,
      Na pewno pociąg jedzie z Lecce do Leuca, więc może z przesiadką będzie. Wrzuciałam wyżej link do busów jeżdzących po Salento, może się przyda:) Ja też wybieram się we wrześniu, ale myślę nad miejscówką. miłych wakacji!

  • Mijita K.

    witam, kolega wysłał mi linka do takiej strony autobusów które kursuja, od 1 czerwca do 30 września po Salento. Myśle że to przydatne info:
    http://www.provincia.le.it/web/provincialecce/trasporti
    Czy ktoś z was korzystał? Ja się wybieram w wrześniu, zobaczę jak to tam działa i się odezwę po powrocie.

    • Dziękuję! Na pewno okaże się przydatne. Trzeba tylko zwracać uwagę na (*), bo widzę, że wiele kursów do SM di Leuca jest aktywnych tylko do końca sierpnia.
      Ja byłam w Apulii w październiku. Wtedy była już niezła bieda z połączeniami autobusowymi. Koniecznie daj znać po powrocie. Jestem ciekawa Twoich doświadczeń w praktyce:)

      • Mijita K.

        Dzięki za zwrócenie uwagi! Moja radość trochę opadła, ale bym miała niespodziankę na miejscu ;) Tym razem jadę z Rzymu do Lucery na jeden dzień do znajomych, a potem zdecydowałam się w Lecce na dwie noce i stamtąd wypróbuję ten autobus do Torre dell’Orso. Chciałabym spędzić czas nad morzem wahałam się między Otranto i Gallipoli i zdecydowałam się na Gallipoli. Na razie na etapie szukania noclegów…