Pausa caffè czyli espressowe podsumowanie maja

Buongiorno,

„Możesz mieć wszystko, ale nie w tym samym momencie.”

To zdanie znalazłam w książce Reginy Brett, która (nie)przypadkowo wpadła mi w ręce w maju, miesiącu, w którym ciągle i bez sukcesu próbowałam pogodzić wszystkie moje role. Regina porównuje łączenie ról do strzelania do tarcz ustawionych obok siebie. Jeśli chcę trafić, muszę wybrać jedną z nich i skupić na niej całą swoją uwagę. Dopiero wtedy mogę skupić się na kolejnej. Chcę to zapamiętać.

Jeśli czytaliście mój fejsbukowy post w poniedziałek to wiecie, że ciągle czekam na TEN tydzień, gdy uda mi się wszystko zgrabnie pogodzić. Od wczoraj wiem, że to jeszcze nie teraz 😂 ale będę próbować dalej. 📑Tydzień temu wpadła mi w ręce książka Reginy Brett “Bóg zawsze znajdzie ci pracę.” Zapamiętałam z niej jedną lekcję: ❕ “Możesz mieć wszystko, ale nie w tym samym momencie.” ❕ Regina wyjaśnia to na przykładzie strzelnicy, gdzie celuje się do małych tarcz ustawionych obok siebie. Jeśli chcesz trafić, musisz wybrać jedną z nich i skupić na niej całą swoją uwagę. Dopiero potem możesz strzelać do kolejnej. Jak w życiu, każda tarcza to inna rola. Jest tarcza życia rodzinnego, pracy, tarcza żony/matki/przyjaciółki, tarcza pasji, dbania o siebie i o swój rozwój. Można trafić do każdej, trzeba tylko wiedzieć, która w danej chwili jest najważniejsza. ☕Salutuję z Orawy, kawa z mamą i rozmowa z kuzynkami to było to, czego dziś potrzebowałam. #kawa #slowlifestyle #coffee #caffè #reginabrett #motywacja #wybór #priorytety

A post shared by Kasia i Alfonso (@kawacaffe) on

-JĘZYKOWO-

…całkowicie skupiłam się na czytaniu włoskich książek. Kończę „Storie e leggende napoletane” Benedetto Crocego, w kolejce czekają kolejne pozycje, głównie o Neapolu.

Jeśli interesuje was książka Benedetto Crocego, ale nie macie do niej dostępu lub nie czytacie po włosku, zerkajcie na naszą stronę na Facebooku. Tam w każdy piątek o 21:00 publikuję post #czytelniaitalofila i w nim streszczam wybrane rozdziały książki.

Chcecie poczytać o Neapolu po polsku? Tutaj znajdziecie najbardziej kompletne zestawienie dostępnych pozycji: http://www.kawacaffe.pl/ksiazki-o-neapolu/

-JESTEM WDZIĘCZNA ZA-

…wszystkie wasze komentarze i wiadomości. Mam wrażenie, że w maju do Neapolu wyjechała połowa czytelników bloga:) Pozwalacie mi być częścią każdego etapu podróży, od pakowania po dzielenie się wrażeniami i zdjęciami po powrocie. Najmocniej cieszą mnie osobiste obserwacje dotyczące waszych odczuć, coś, czego nikt nie wyczyta w żadnym „przewodnikowym” poście. Basia na przykład napisała tak:  „…I drugie jeszcze ładne wspomnienie: jeżeli we Wloszech jest kościół, to przy nim jest placyk. A jeśli jest placyk, to są i mali chłopcy, którzy przecież gdzieś piłkę kopać muszą. Przysiedliśmy na takim placyku, podziwiając jak pięknie piłka o mur kościoła się odbija. Po pewnym czasie, taki może 6-7 letni chłopczyk (niezwykle sprawny i zwinny) podszedl do nas i wręczył paczkę chipsów. To drugie moje rozmarzenie: żeby tak jakiś mały, polski chłopczyk, wręczył jakiś prezencik ludziom, wyglądającym zupełnie inaczej.” W tym miesiącu przeczytałam dużo takich osobistych relacji i bardzo wam za nie dziękuję;

…za truskawki, rabarbar, szparagi i inne dobrodziejstwa wiosny. Czekam na nie cały rok, a sezon otwieram risotto ze szparagami z tego przepisu. Tydzień temu upiekłam ciasto z rabarbarem z tej strony i też nam smakowało (nie używam cukru wanilinowego, słodyczy dodałam dorzucając kilka truskawek);

…za kobiece przyjaźnie, do których mam szczęście i za moją mamę, która 26 maja obchodziła swoje „mamine święto”. To najbardziej pokorna, a jednocześnie silna kobieta jaką znam. Choć na wiele spraw mamy inny punkt widzenia, podziwiam ją za wszystko, co robi.

-CZEKAM NA-

Nasz czerwcowy wyjazd do Neapolu. Inny niż pozostałe, bo po raz pierwszy będę na neapolitańskim weselu. Jestem super ciekawa wszystkich tradycji z tym związanych. Cieszę się i jestem wdzięczna, że mogę obserwować i opowiadać o tym, jak Neapol wygląda od środka. Nie tylko o tym, gdzie zjeść/ gdzie spać, ale też o kulturze, tradycjach i o samych mieszkańcach.

-NA BLOGU-

W maju mogliście przeczytać o Agropoli, Castellabate i Paestum na półwyspie Cilento, gdzie spędziliśmy kawałek urlopu we wrześniu i o włoskiej korespondencji w biurze.

Czerwiec zaczniemy od kulinarnego przewodnika po Neapolu. O pomoc przy jego stworzeniu poprosiłam kilkoro znajomych neapolitańczyków. Wszyscy podeszli do sprawy poważnie, poprosili o czas do namysłu, konsultowali się ze swoimi partnerami i, choć czekam jeszcze na dwie odpowiedzi, mam już kilkanaście poleconych potraw i adresów. Będzie to pierwszy (chyba, nie znam innego) przewodnik tworzony przez mieszkańców danego miasta, a nie przez turystów. Bardzo się na niego cieszę.

Siadam do pisania w przyszłym tygodniu, jak tylko wrócę z długiego weekendu.

***

Na początku roku obiecałam wam, że w 2018 ruszy newsletter kawacaffè. Powoli skłaniam się do tego, by odpalić go pod koniec roku, przenieść tam nasze espressowe podsumowania miesiąca i tym samym zakończyć ten cykl na blogu.

Dajcie znać, co myślicie o tym pomyśle.

 ***

Kolej na Ciebie:) Podziel się tym, co ciekawego zobaczyłeś/ przeczytałeś w maju lub Twoimi włoskimi planami na czerwiec.

Pamiętaj o naszych włoskich planerach na kolejne miesiące roku. Pobierzesz je tu:

  1. Łańcuch, który już znacie- każdy miesiąc na osobnym arkuszu- do pobrania TUTAJ;
  2. Klasyczny planer na 2018 rok- każdy miesiąc na osobnym arkuszu z miejscem na wpisanie swoich priorytetów i rzeczy do zrobienia- do pobrania TUTAJ.

A presto,

kawacaffe

 

 

Chcesz być na bieżąco? Zerknij na nasz profil:
* na Facebooku lub
* na Instagramie.