Włoskie kawy regionalne | Caffè regionali italiani

blog italiano

 

 

Jeśli włoskie kawy kojarzyły się Wam do tej pory tylko z porannym cappuccino i szybkim espresso o każdej porze dnia to czas zmienić zdanie.
Zabieramy Was dzisiaj w podróż po kilku włoskich regionach i kawach, których możecie tam skosztować. Gotowi?

Valle d’Aosta i caffè alla valdostana (café à la cognèntse)

http://www.caffesulweb.it/wp-content/uploads/2015/03/caffe-valdostana1.jpg
http://www.caffesulweb.it/wp-content/uploads/2015/03/caffe-valdostana1.jpg

To, co wyróżnia kawę z Aosty to nie tylko składniki, ale też samo drewniane naczynie, z którego jest pita czyli “coppa dell’amicizia” (rodzaj imbryka z kilkoma dzióbkami).
Do “coppa” wlewa się kawę (z większą ilością wody, tzw. caffè lungo), dodaje cukier, skórkę cytryny i pomarańczy oraz przyprawy (goździki, cynamon). Krawędzie imbryka posypuje się cukrem i polewa grappą lub genepì (likier ziołowy, około pół filiżanki na filiżankę kawy) resztę wlewając do środka. Alkohol podpala się, by cukier się skarmelizował. Tak przygotowaną kawę może popijać kilka osób, każda ze swojego dzióbka.

Turyn i bicerin torinese

Bicerin to napój składający się z warstw kawy, ciepłej czekolady i śmietanki, podawany w szklanym kieliszku. To o nim Aleksander Dumas napisał w 1852 roku, że spośród pięknych i dobrych rzeczy, które znalazł w Turynie, nigdy nie zapomni bicerin.

http://4.bp.blogspot.com/-46ciMp-ITqM/VKEcuFv2foI/AAAAAAAAWCU/n2UR6el63-w/s1600/IMG_0232.JPG
http://4.bp.blogspot.com/-46ciMp-ITqM/VKEcuFv2foI/AAAAAAAAWCU/n2UR6el63-w/s1600/IMG_0232.JPG

Podobno oryginalną recepturę opracowano w lokalu o tej samej nazwie “Caffè Al Bicerin” na Piazza della Consolata w Turynie, a jego pracownicy zobowiązani są do zachowania w tajemnicy sekretnej receptury. Od 2001 roku jest on też wpisany na listę tradycyjnych produktów Piemontu.

Fano i Moretta fanese

Słodki napój z miasta Fano w Marche, wpisany na listę tradycyjnych produktów tego regionu w 2011 roku. Na początku pity na rozgrzewkę przez zziębniętych marynarzy, dziś przygotowywany w barach i domach. Moretta fanese to połączenie rumu i likieru anyżkowego podgrzanego z cukrem i skórką cytrynową, a po jego rozpuszczeniu z espresso.

http://www.morettadifano.it/wp-content/uploads/2014/06/moretta_di_fano_moretta_fanese-300x204.jpg
http://www.morettadifano.it/wp-content/uploads/2014/06/moretta_di_fano_moretta_fanese-300×204.jpg

Livorno i ponce alla livornese

Po Marche zabieramy Was do Toskanii na poncz do Livorno. Swoją nazwę “poncz” zawdzięcza ponoć samemu Garibaldiemu, a najbardziej popularnym wśród mieszkańców lokalem, w którym go skosztujecie jest Bar Civili na via del Vigna.

http://www.cipollerosse.it/wp-content/uploads/2013/07/ponce-ig.jpg
http://www.cipollerosse.it/wp-content/uploads/2013/07/ponce-ig.jpg

Ponce „alla livornese” przygotowuje się wsypując na dno szklanego kieliszka odrobinę cukru i skórkę cytrynową, dodając “rumme” (lokalna mieszanka alkoholu, cukru i karmelu), podgrzewając do rozpuszczenia cukru i zalewając gorącym espresso.

Neapol i caffè alla nocciola

Po mocniejszych trunkach pora na coś słodkiego i naprawdę pysznego! Mowa o kawie z kremem z orzechów laskowych. Jej popularność w Kampanii wiąże się z uprawami orzecha w tym regionie (la nocciola di Giffoni). Jeśli będziecie w Neapolu to polecamy Wam zwłaszcza dwa miejsca, w których skosztujecie tego smakołyku- słynny “Gambrinus” i “Il vero Bar del Professore”, oba na Piazza Trieste e Trento. W naszym subiektywnym rankingu pod względem smaku wygrywa “nocciola” z drugiego lokalu. Oceńcie sami:)

14536580_10207820859988022_452307413_o

Lecce i caffè in ghiaccio

Pozostajemy na południu Italii. Pewnie wiecie (lub domyślacie się) jak gorące jest lato na włoskim obcasie. Będąc w Apulii sięgnijcie więc po kawę z lodem i mlekiem migdałowym. Przygotowuje się ją wrzucając na gorące espresso kawałki lodu (prosto z zamrażarki tak, by nie rozcieńczać kawy wodą tylko ją schłodzić), do tego, zamiast cukru, dodaje się odrobinę mleka migdałowego, szybko miesza i…gotowe :)

http://www.famedisud.it/wp-content/uploads/caff%C3%A8-in-ghiaccio.jpg
http://www.famedisud.it/wp-content/uploads/caff%C3%A8-in-ghiaccio.jpg

Triest i nero

Z upalnego południa wracamy na północ Włoch, a konkretnie do Triestu. Nie będziemy tu jednak próbować niczego nowego, a jedynie ubierzemy “stare” w nowe słowa.
Pewnie wiecie, że by zamówić we Włoszech espresso trzeba powiedzieć “un caffè, per favore”. Będąc w Trieście zapomnijcie jednak o tym na moment. Tutaj zamawiając espresso prosimy o “nero” lub “nero in B” czyli w szklanej filiżance, espresso macchiato to inaczej “capo”, a chcąc napić się cappuccino prosimy o “caffellatte”. Ot, taka krótka lekcja włoskiego.

http://bora.la.s3-eu-west-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2013/07/caff%C3%A8.jpg
http://bora.la.s3-eu-west-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2013/07/caff%C3%A8.jpg

 Jakich innych ciekawych kaw próbowaliście we Włoszech?

 

 

Jeśli uważasz, że ten tekst przyda się Twoim znajomym, podaj go dalej.
 Chcesz pozostać na bieżąco? Zerknij na nasz profil:
* na Facebooku lub
* na Instagramie

***

I caffè regionali italiani

Se quando pensavate al caffè in Italia vi veniva in mente solo il cappuccino di mattina o l’espresso preso per tutta la giornata è ora di cambiare quest’idea.
Oggi vi invitiamo a fare un viaggio in qualche regione italiana per vedere quale caffè potete assaggiare li. Siete pronti?

Valle d’Aosta e il caffè alla valdostana (café à la cognèntse)

Quello che distingue il caffè alla valdostana non sono solo gli ingredienti ma soprattutto il suo contenitore comunitario da cui viene bevuta cioè “la coppa dell’amicizia”.
Nella coppa si versa un caffè lungo, si aggiunge lo zucchero, delle scorze di limone e di arancio) e delle spezie (chiodo di garofano, cannella). Si cosparge l’orlo della coppa con lo zucchero, lo si bagna con la grappa o il genepi (mezza tazzina per ogni tazza di caffè) e si versa il resto nel caffè. Si da fuoco all’alcol e lo si lascia bruciare fino a quando lo zucchero sul bordo non sia caramellato.
Gli amici lo possono bere uno dopo l’altro dai diversi beccucci della coppa.

Torino e il bicerin torinese

Bicerin è una bevanda fatta da stratti di caffè, cioccolata calda e panna liquida, servita in un bicchiere di vetro. Alexander Dumas scrisse nel 1852 che tra tutte le cose belle e buone che trovò a Torino non dimenticò mai il bicerin. Si dice che la ricetta originale venne inventata al “Caffè Al Bicerin” in Piazza della Consolata a Torino e tutti i dipendenti sono tenuti per contratto al segreto. Dal 2001 è iscritto sulla lista dei prodotti tradizionali del Piemonte.

Fano e la Moretta fanese

Una bevanda dolce di Fano nelle Marche, dal 2011 inserita nella lista dei prodotti tradizionali della regione. Tradizionalmente bevuta dai pescatori raffreddati, oggi viene preparata sia al bar sia in casa.
Per fare la Moretta fanese bisogna scaldare una miscela di anice, rum e zucchero con una scorza di limone e poi versare il caffè.

Livorno e il ponce alla livornese

Dalle Marche vi portiamo a Livorno, in Toscana, per assaggiare il ponce. Il ponce probabilmente deve il suo nome a Garibaldi e il locale più popolare tra i cittadini è il Bar Civili in via del Vigna.
La ricetta in italiano per fare il ponce alla livornese la trovate nella foto sopra.

Napoli e il caffè alla nocciola

Dopo aver assaggiato le bevande più forti è ora di provare qualcosa di dolce e davvero squisito! Intendiamo il caffè con la crema di nocciola. La sua fama in Campania è legata alla produzione di nocciole di Giffoni.
Se siete a Napoli vi consigliamo particolarmente due posti dove potete assaggiarlo- il famoso Gambrinus e il vero Bar del Professore, entrambi situati in Piazza Trieste e Trento. Secondo noi (un’opinione soggettiva) per quanto riguarda il gusto vince la nocciola del secondo locale. Giudicate da soli.

Lecce e il caffè in ghiaccio

Rimaniamo al Sud d’Italia. Forse sapete quanto caldo fa d’estate nel “tacco italiano”. Se siete in Puglia ordinate il caffè in ghiaccio con il latte di mandorla. Lo si prepara mettendo dei cubetti di ghiaccio sul caffè (direttamente dal congelatore per evitare di annacquare il caffè), invece dello zucchero si mette come base del latte di mandorla, si mescola velocemente e… il caffè è pronto.

Trieste e il nero

Dal Sud caldissimo torniamo al Nord, precisamente a Trieste. Non proveremo però niente di nuovo ma vestiremo “un vecchio” con parole nuove.
Se avete già imparato che per ordinare il caffè in Italia bisogna dire “un caffè, per favore”, se vi trovate a Trieste dimenticate questa lezione per un momento. Qui per ordinare il caffè dobbiamo chiedere il nero o il nero in B (cioè al vetro), il caffè macchiato si chiama “capo” e se volete bere il cappuccino dovete chiedere il “caffellatte”. Ecco, una lezione breve d’italiano.

Quali altri caffè avete assaggiato in Italia?

 

 

Se questo post vi è piaciuto, commentate pure. Se pensate anche che questo post possa essere d’aiuto a qualcuno, condividetelo. Apprezziamo ogni vosta azione.

  • Super ciekawy wpis! W Treście byłam nieraz, ale chyba nie na kawie, bo nie miałam pojęcia o tym ich własnym kawowym słowniku!

    Od siebie dodam, że rzut beretem od Triestu, w Udine, zamawiając espresso mówi się „un liscio” :)

    • O, a ja o tym „un liscio” pierwszy raz słyszę:)
      Dziękujemy!