Żyj tak, jakbyś ciągle był na urlopie

Zdarzało mi się marzyć o rzuceniu pracy i ruszeniu na wyprawę dookoła świata. O tym, że z urlopu dzwonię do szefa i mówię, że zostaję dłużej. O zamieszkaniu w miejscu, które mnie zachwyciło… Ty też tak masz?

Brzmi pięknie. Bywa niemożliwe.
No to może spróbujmy żyć na co dzień tak, jakbyśmy byli na urlopie?
Dziś mamy dla Ciebie kilka pomysłów na to, jak to zrobić.

1. Wybierz się na mikrowyprawę

Zastanów się przez chwilę nad tym, co robisz na urlopie. Pewnie dojdziesz do wniosku, że wiele z tych czynności możesz wykonać tam, gdzie mieszkasz. Zwiedzanie nowych miejsc/ muzeów, spacery, odpoczynek na łonie natury, robienie zdjęć, próbowanie nowych potraw… Lista jest dość długa. Jasne, miejsce, w którym mieszkamy na co dzień to nie to samo, ale odłóżmy to na bok i skupmy się na tym, co możemy zrobić tu, gdzie jesteśmy. Możemy na przykład:
– zorganizować wycieczkę za miasto, przynajmniej na jeden dzień,
– odpocząć na łonie natury- w górach, w parku,
– urządzić piknik,
– być turystą we własnym mieście- odwiedzić muzeum, wybrać się na spacer z aparatem,
– pójść do lokalu z kuchnią innego kraju i zamówić potrawę, której nie znamy.

Mikrowyprawa nie musi kosztować, do jej realizacji potrzebujesz tylko chęci i chwili czasu. Duża szansa, że dzięki niej spojrzysz na swoją okolicę bardziej przychylnie i nabierzesz apetytu na to, by poznać ją jeszcze lepiej.

2. Poznawaj nowych ludzi i inne kultury

Wyjazd to świetna okazja do spotkania nowych osób, mówienia w innym języku i poznawania innych kultur. Jak robić to w swojej okolicy?
– wybierz się na festiwal filmowy/ muzyczny, gdzie poznasz zagranicznych twórców (w Krakowie na Festiwalu Rozstaje w 2016 roku poskakaliśmy sobie na koncercie zespołu Kalàscima z Apulii),
– idź na pokaz slajdów podróżniczych (gdy mieszkaliśmy w Katowicach regularnie zaglądaliśmy do Klubu Podróżników Namaste na pokazy slajdów i spotkania z podróżnikami),
– załóż profil na Couchsurfing, wybierz się na spotkanie CS, zostań lokalnym przewodnikiem dla obcokrajowca zwiedzającego twoje miasto,
– wybierz się na spotkanie grupy włoskiej, poćwicz mówienie w tym języku (o tym, gdzie w Polsce spotkasz mieszkańców Italii pisaliśmy TU)

3. Wprowadź wakacyjne zwyczaje w swoim domu

Jedną z rzeczy, które najbardziej lubię w lecie są ciepłe wieczory i możliwość jedzenia kolacji na zewnątrz. Staramy się praktykować to też u nas, jeśli polskie lato na to pozwala.
Lubimy zwyczaj włoskiego aperitivo, który robimy w domu co piątek (pisaliśmy o tym TU).

image
Zorganizuj wieczór tematyczny poświęcony wybranemu krajowi/ regionowi Włoch i przygotuj typowe dla niego dania. Przykładowo, na wieczór “sycylijski” zrób spaghetti alla siracusana, a na wieczór poświęcony Bazylikacie orecchiette al tegamino.
Wspomnienie jakiego lokalnego zwyczaju lub przysmaku przywiozłeś ze swoich podróży? Czy możesz odtworzyć go w domu?

4. Włącz tryb offline

Czy na urlopie sprawdzasz maila i Facebook’a równie często jak wtedy, gdy jesteś w domu lub biurze? Mam nadzieję, że nie. Mam nadzieję, że odrywasz wzrok od ekranu, by rozejrzeć się dookoła; że ponad czatowanie stawiasz rozmowę z tymi, którzy są obok i dla których w końcu masz więcej czasu niż zwykle.
Co powiesz na wyjście na spacer po okolicy bez telefonu w kieszeni? Na to, by przez kilka godzin nie sprawdzać wiadomości? A może zrób sobie dzień offline? Kto wie, jakie pomysły przyjdą ci do głowy, gdy dasz na chwilę odpocząć swoim zmysłom.

5. Posprzątaj

Co wspólnego ma podróżowanie z porządkami? Niby nic, ale pomyśl tylko… Gdybyś miał dzisiaj spakować się w roczną podróż, co- z tych wszystkich rzeczy, które na co dzień wydają Ci się niezbędne- wrzuciłbyś do walizki bez wahania? Które rzeczy naprawdę chętnie zobaczyłbyś na półce po swoim powrocie?
Może część z nich wcale nie jest Ci potrzebna? Pomyśl o oddaniu ich lub wystaw na sprzedaż. Druga opcja zasili Twój budżet przed kolejnym wyjazdem (sama regularnie wprowadzam ją w życie).

***

Nieważne, czy aktualnie odliczasz do wyjazdu, dopiero co z niego wróciłeś lub nigdzie się nie wybierasz, możesz wprowadzić elementy urlopu do swojej codzienności.
Możesz narzekać na „szarą” rzeczywistość, możesz wprowadzić do niej trochę koloru (choćby czerwieni wina wypitego w dobrym towarzystwie). Ja już dawno wybrałam drugą opcję, bo męczy mnie ciągłe narzekanie i odliczanie, wolę poświęcić ten czas na cieszenie się tym, co jest.

Masz swoje ulubione urlopowe zwyczaje, które wprowadziłeś do swojej codzienności?

Włoską wersję tego wpisu przeczytasz tu: http://www.kawacaffe.pl/it/vivi-come-se-fossi-in-vacanza/

 

 

Chcesz być na bieżąco? Zerknij na nasz profil:
* na Facebooku lub
* na Instagramie