Aromaterapia we włoskim stylu czyli o zapachach Południa w domu

#włoskiemomenty do mojej codzienności wprowadzam na wiele sposobów. Jest tu miejsce na włoską książkę i film, na muzykę, gotowanie, naukę języka i rozmowy. Od roku jest to też aromaterapia we włoskim stylu czyli otaczanie się zapachami Południa. 

Gdy pracuję, wlewam do dyfuzora kilka kropel olejku cytrynowego i bergamotki. Ich zapach poprawia nastrój zwłaszcza, gdy za oknem ciemno.
Kiedy siadam do wieczornego pisania, zapalam świeczkę o zapachu rozmarynu, który pomaga się skoncentrować.
Do kąpieli dodaję kilka kropel bergamotki, mandarynki i lawendy. Kroplę tej ostatniej dam też na poduszkę przed pójściem spać.

*

Aromaterapia to moje tegoroczne odkrycie, a używanie olejków eterycznych to mój najprzyjemniejszy nawyk. Jeśli szukasz nowych sposobów na #włoskiemomenty w domu, ten post może być dla ciebie inspiracją. Zanim jednak opowiem o zapachach Południa u mnie, kilka słów wyjaśnienia:

  • to nie jest post sponsorowany, a moją intencją nie jest namawianie cię do kupowania czegokolwiek. Owszem, zobaczysz tu zdjęcia konkretnych produktów, ale tylko dlatego, że piszę o tym, co sama stosuję. Na końcu podaję nazwy sklepów, których produkty kupuję. Jeśli wolisz inne, wybieraj według własnego uznania :)
  • nie jestem aromaterapeutką ani lekarką. Pomijam więc temat leczniczego działania olejków. Dzielę się tylko tym, co sama bezpiecznie stosuję (dyfuzor, domowe SPA). Używam olejków do pielęgnacji, ale jest ona dostosowana do mojej skóry, ty dostosuj ją do swojej;
  • jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, polecam ten wywiad lub tę książkę, z której sama korzystam.

*

Jest kilka sposobów na wprowadzenie zapachów do swojej codzienności:
– najdroższy- inwestycja w dyfuzor i rozpylanie olejków z jego pomocą;
– średni cenowo- zakup dobrej jakości naturalnych świec z olejkami eterycznymi;
– najtańszy- kupienie pojedynczego olejku i aplikowanie go (np. do kąpieli), ale też wprowadzenie tych zapachów do kuchni zwłaszcza teraz, gdy mamy sezon na cytrusy :)
Ja stosuję każdy z nich. Oto moje sposoby:

Olejki eteryczne

Zapachy Południa w moim domowym biurze

Do pracy świetnie sprawdza się bazylia, której zapach pobudza w czasie wysiłku umysłowego.
To nie tylko najpopularniejsze zioło do dań kuchni włoskiej. Napar z bazylii poprawia też trawienie, a olejek dodany do szamponu przeciwdziała wypadaniu włosów.

Koncentrację wspomaga też cytryna, której zapach przynosi uczucie radości.

Moim ulubieńcem, który towarzyszy mi podczas wieczornego pisania jest rozmaryn. To zioło uchodzi za zwiastun bogactwa i symbol miłości, jego gałązki rozdawano gościom weselnym. Rozmaryn zwalcza zmęczenie mentalne i pomaga w utrzymaniu koncentracji. 

Aromaterapia po włosku

*

Masaż skroni poprawiający skupienie:
Kroplę olejku nośnego (np. arganowy, jojoba) mieszam z kroplą wybranego olejku eterycznego i wcieram w skronie.

Aromaterapia na wieczór

Zimą lubię w salonie zapach cytrusów. Dlatego do dyfuzora chętnie wlewam kilka kropel olejku z grejpfruta, który podnosi nastrój i uwalnia napięcie. Często mieszam go z olejkiem z mandarynki lub pomarańczy, który rozbudza pozytywne nastawienie i pomaga w skupieniu albo z bergamotką, która łagodzi stres i poprawia samopoczucie.

O ile cytrusy lubię w salonie, o tyle do sypialni wybieram zapach lawendy, która rozluźnia i ułatwia zasypianie. Chętnie dodaję kilka kropel do kąpieli. W stresującej chwili rozcieram kropelkę na nadgarstku lub wdycham zapach z buteleczki. Kroplę olejku dodaję na poduszkę, by lepiej spać lub spryskuję powietrze mgiełką według poniższego przepisu.

*

Mieszanka “podnosząca na duchu”:
4 krople olejku z bergamotki, 4 z lawendy i 2 z mandarynki mieszam z wodą destylowaną w buteleczce z atomizerem i rozpylam w sypialni.

*

Zasypianie ułatwiają też zapachy melisy i rumianu rzymskiego choć te częściej stosuję w formie herbaty.

Aromaterapia w sezonie zimowym

Jak wiemy, jesień i zima to sezon przeziębień. Do wzmacniania odporności i wspierania górnych dróg oddechowych świetnie sprawdzą się olejki z oregano i tymianku. Można stosować je w formie inhalacji, dodać kilka kropel do kąpieli lub do dyfuzora. Powietrze oczyszcza również olejek z szałwii.

*

Relaksująca parówka pomocna przy przeziębieniu:
3 kubki parującej wody + po 5 kropli olejku z lawendy, bergamotki i rozmarynu

Aromaterapia w moim domowym SPA

Cenię sobie naturalną pielęgnację, a olejki świetnie się do niej nadają. Dodaję je do wanny, do moczenia stóp, mieszam je z olejkiem do ciała lub szamponem/ odżywką do włosów, zależnie od tego, czego potrzebuję.

Przy korzystaniu z olejków trzeba pamiętać, że przed nałożeniem na skórę, musimy rozcieńczyć go w oleju nośnym, np. arganowym, migdałowym lub jojoba. Gdy chcemy dodać olejki do wanny, warto wymieszać je z odrobiną mleka lub miodu. Ja daję kilka kropli na garść soli.

Gdy używamy olejków cytrusowych, musimy pamiętać o ochronie przeciwsłonecznej, a najlepiej nie używać ich latem przed wyjściem z domu, by uniknąć przebarwień.

*

Na poranne rozbudzenie lubię spryskać twarz zimnym hydrolatem. Świetnie sprawdza się tu orzeźwiający zapach cytryny. Wymiennie używam go z hydrolatem neroli (kwiaty gorzkiej pomarańczy), który chroni skórę przed utratą jędrności. Dodatkowo, uśmierza ból głowy i uspokaja.
Latem korzystam też z hydrolatu z kocanki włoskiej. Choć, w moim odczuciu, kocanka nie pachnie zbyt przyjemnie (mówiąc wprost- śmierdzi), to zmiękcza skórę, łagodzi poparzenia słoneczne i zmniejsza widoczność blizn. 
Przyjemnie pachnie za to jaśmin. Latem spryskuję włosy hydrolatem jaśminowym i noszę go w torebce używając jako mgiełki do ciała. Zapach jaśminu działa jak afrodyzjak, poprawia nastrój, a w medytacji łagodzi lęk. Na wiosnę planuję też zakup własnej roślinki na balkon.

*

Do smarowania ciała używam olejku arganowego wymieszanego z kropelką olejku z pomarańczy lub grejpfruta. Ujędrniają one skórę i czynią pielęgnację jeszcze bardziej przyjemną dla zmysłów. Olejku z mandarynki używam z kolei na blizny, bo zmniejsza ich widoczność.

Do ciała używam też olejku z geranium, który działa ujędrniająco, a jego zapach poprawia nastrój. Geranium uprawiam też na parapecie. Gdy pracuję, lubię potrzeć jego liście i powąchać, bo stymuluje układ nerwowy i wspomaga koncentrację. W moim rodzinnym domu liście geranium stosowano przy leczeniu infekcji uszu, bo ma działanie przeciwzapalne.

*

W łazience korzystam też z bergamotki. We włoskiej medycynie ludowej stosowano jej olejek jako domowy preparat dezynfekujący. Czasem więc łączę ją z mydłem. Dodatkowo, mam bergamotowy perfum w wosku, którym lubię smarować przegub dłoni, zwłaszcza zimą.

Aromaterapia po włosku

*

Do pielęgnacji włosów namiętnie korzystam z olejku rozmarynowego. Rozmaryn hamuje łupież i wypadanie włosów. Kilka kropel dodaję do szamponu lub wcieram w skórę głowy po myciu. Świetnie łączy się z lawendą.

Zmiękczająca odżywka do włosów (mój hit!):
2 krople olejku z lawendy i 2 z rozmarynu dodaję do garści odżywki do włosów. Mieszam i nakładam na włosy, trzymam przez kilka minut i spłukuję. Dzięki temu są one miękkie, przyjemne w dotyku i pięknie pachną.

Do pielęgnacji włosów sprawdzi się też olejek z szałwii, który zmieszany z olejem nośnym (np. jojoba) możemy wetrzeć w skórę głowy i zostawić na 15-20 minut. Taka mieszanka pomoże w ich zagęszczeniu. Na porost włosów zadziała też wcierka z olejkiem z oregano.

*

Olejki eteryczne dodaję też do wieczornych kąpieli. Najczęściej jest to olejek lawendowy, który uspokaja po ciężkim dniu.

Kąpiel relaksująca mięśnie i zmniejszająca stres:
Na wannę wody – 4 krople olejku z rozmarynu, 3 z majeranku i 2 z rumianu rzymskiego

*

Mgiełka poprawiająca nastrój:
4 krople olejku z geranium, 3 z lawendy, 2 z bergamotki i 1 z róży (lubię to połączenie do wieczornej kąpieli)
lub
5 kropli olejku z grejpfruta, 3 z bergamotki i 3 z róży
Mieszamy z wodą w buteleczce z atomizerem i rozpylamy lub tworzymy mieszankę do dyfuzora

*

Uspokajająca mgiełka podróżnika:
Jeśli podróż powoduje u ciebie napięcie, wypróbuj mgiełkę uspokajającą. W butelce z atomizerem wymieszaj 30 ml wody destylowanej z 3 kroplami olejku z lawendy, 1 kroplą szałwii i 1 kroplą geranium. Zabierz ze sobą w podróż lub rozpyl w samochodzie, gdy stoisz w korku.
P.S. Zawsze zabieram w podróż buteleczkę olejku lawendowego lub woreczek ze suszoną lawendą.

Naturalny domowy odświeżacz

Olejki cytrusowe, a zwłaszcza cytryna sprawdzą się przy tworzeniu naturalnych odświeżaczy.

Domowy dyfuzor patyczkowy
Potrzebujemy: mały słoik lub wazonik, patyczki do szaszłyków, olej nośny, łyżka alkoholu, 10-15 kropli wybranych olejków.
1/3 naczynia wypełniamy olejem, dodajmy olejki eteryczne i łyżkę alkoholu. Mieszamy, wkładamy patyczki.

*

Granulki odświeżające:
Potrzebujemy: mały słoik, nieugotowany ryż, 10-20 kropli olejków.
Do słoika wsypujemy ryż, skrapiamy olejkiem i mieszamy.

Potrzebujemy: soda oczyszczona, kilka kropel olejków z pomarańczy i cytryny.
1/3 słoiczka napełniamy sodą, dodajemy olejki i mieszamy. Zostawiamy w miejscu wymagającym odświeżenia.

*

To oczywiście nie wszystkie olejki, zapachy i możliwości. Nie chciałam odbiegać od tematu bloga i skupiłam się tylko na ziołach, kwiatach i owocach, które kojarzą się nam z Południem. Z “nie-włoskich” olejków korzystam jeszcze np. z kadzidła, róży, sosny, goździka, ylang-ylang czy drzewa herbacianego. Jeśli temat cię zainteresował, w książce, którą poleciłam na początku wpisu znajdziesz dużo praktycznych informacji i dostosujesz wybór do tego, czego aktualnie najbardziej potrzebujesz :)

*

Na koniec zostawiam listę sklepów, w których szukam produktów dla siebie i których część przedstawiałam na zdjęciach do tego tekstu:

Świeczki
Projekt świeczka – zapachy: lawenda i cytryna, bergamotka i grejpfrut, lawenda i geranium
Świeca o zapachu Sycylii
Świeca Słońce Toskanii, ale też zapach jaśminu lub lawendy
Moją aktualną świeczkę “Rozmaryn i mandarynka” mam z tego sklepu

Hydrolaty
Firm jest wiele, podam tylko te, gdzie sama kupuję:
Manufaktura Natura – mają teraz nową serią hydrolatów “sycylijskich”. Lubię ich cytrynę, miałam też jaśmin;
Nature Queen– powszechnie dostępne, miałam kilka rodzajów w tym hydrolat z kocanki; używam też ich olejków;
Bioline– teraz mam ich Neroli

Aromaterapia po włosku

Olejki:
-Etja– zdecydowana większość moich olejków pochodzi z tej firmy. Są naturalne i dostępne cenowo.
Często zaglądam też na strony ecospa i Kasia Raw.

Olejki eteryczne

Perfumy w wosku pszczelim o zapachu bergamotki pochodzą z Miodowej Mydlarni. Są bardzo trwałe i intensywne. Moim zdaniem raczej na zimę niż na lato.

*

Daj znać czy korzystasz z olejków eterycznych i jakie są twoje ulubione zapachy :)

A presto!

kawacaffe

 

 

 

Jeśli chcesz być na bieżąco, zerknij na nasz profil:
* na Facebooku lub
* na Instagramie