Pausa caffè czyli espressowe podsumowanie marca

Kiedy piszę ten tekst, za oknem świeci słońce. Wczoraj w Parku Jordana w Krakowie trafiłam na pole krokusów.
Wiosna przyszła, to już pewne:)
Na przekór maruderom, którzy mówią, że to jeszcze nie to, że zimno, że co to za wiosna, ja biorę co jest i się tym cieszę. A że w radości jestem maksymalna to znoszę do domu bukiety świeżych kwiatów, patrzę na świat przez umyte okna i wychodzę na spacer, nieważne, że jeszcze w szaliku.
Możemy cieszyć się tym, co jest. Możemy ciągle czekać, aż będzie “idealnie”…

-CUD I OGARNIANIE RZECZYWISTOŚCI-

W marcu postanowiłam zadbać o CUD czyli codziennie robić coś dla mojego Ciała, Umysłu i Ducha.
Znasz to? Przychodzisz z pracy, gotujesz obiad, wrzucasz pranie, sprzątasz. Robisz, co trzeba, czasem na automacie. Wszyscy dookoła są zaopiekowani, a Ty? Czy opiekujesz się sobą tak jak innymi? Ja rzadko, więc powiedziałam sobie “basta!”

Każdego dnia robię trzy rzeczy tylko dla mnie, bo chcę być dla siebie ważna. To nie musi być nic wielkiego- kilka minut ćwiczeń na kręgosłup po dniu siedzenia w pracy, ulubiony deser, wklepanie kremu, poczytanie książki, chwila na modlitwę/ medytację. Chcę żeby dbanie o CUD weszło mi w nawyk i stało się czymś zupełnie naturalnym.

***

Ci z was, którzy są z nami na Instagramie wiedzą, że 2018 jest też dla mnie rokiem generalnych porządków. Listopadowa przeprowadzka dała mi w kość- nie miałam pojęcia, że na 20m2 można nazbierać tyle rzeczy! Dlatego w tym roku sprzątam wszystko, nie ma zmiłuj. Wyrzucam, oddaję, sprzedaję.

W marcu miałam uporządkować przepisy kulinarne- przejrzeć książki, gazety, zapisane linki. Nie wyrobiłam się. Nie wiedziałam, że tyle tego mam.
To przypomniało mi doskonałe hasło Edyty Zając “Przestań się inspirować, zacznij się uczyć!” Przestań zbierać książki, których nie czytasz, zapisywać się na kursy, których nie kończysz, wycinać przepisy na potrawy, których nie gotujesz.

Wiosna to czas porządków, też w głowie i niech to będzie czas działania, a nie wiecznego “inspirowania się”. Tego życzę i sobie i wam.

-JĘZYKOWO-

Drugi tydzień marca spędziliśmy we Włoszech. Miałam okazję pogadać sobie ze znajomymi i… auć… przekonać się, ile słówek zapominam, gdy nie używam ich na co dzień. Chcę zrobić sobie szybką powtórkę gramatyki i wykorzystać do tego którąś z aplikacji/ platform do nauki języka. Nigdy z nich nie korzystałam, więc pytanie do was- czy znacie i polecacie takie rozwiązanie?

-MARCOWA KAMPANIA-

Drugi tydzień marca spędziliśmy w Kampanii- w rodzinnym domu Alfonso, w Neapolu i Vico Equense.
Wyjazdy we dwójkę są całkiem inne od tych moich solo. Gdy jadę sama, skupiam się na uzupełnianiu materiałów na bloga, nadrabianiu zdjęć i odwiedzaniu całkiem nowych miejsc. Gdy jedziemy razem, wybieramy góra jedno miejsce pod kątem bloga, resztę czasu poświęcamy na spotkania z rodziną i przyjaciółmi Alfonso.

W czasie tego wyjazdu:
– przekonałam się, że można spędzić kilka godzin przy niedzielnym obiedzie, który składa się z antipasti (przystawek), pierwszego i drugiego dania, deseru, kawy i likieru na trawienie. Dałam radę, co nieźle wróży przed neapolitańskim weselem, na które jesteśmy zaproszeni w czerwcu;)
– spróbowałam nowego deseru- maltagliato z rumem i czekoladą. Spróbuję odtworzyć ten smak w domu. Jeśli wybieracie się do Neapolu i chcecie go spróbować, kierujcie się do cukierni Augustus na via Toledo;
– kupiłam “Historie i legendy neapolitańskie” Benedetto Crocego. Jedna z czytelniczek podsunęła mi w związku z nią pewien pomysł, którym podzielę się wkrótce na Facebooku;
– skosztowaliśmy pizzy “na metry” typowej dla Vico Equense i lodów z jednej z najlepszych włoskich lodziarni w rankingu Gambero Rosso- “Cremeria Gabriele”. Zajrzyjcie tam koniecznie, jeśli będziecie w okolicy.

-CZYTAM-

…po raz kolejny- najlepszą książkę o Neapolu, jaka do tej pory trafiła w moje ręce. Wszystko po to, by opowiedzieć wam o niej w kolejnym poście, który pojawi się w przyszłym tygodniu.

Szukacie książek o Neapolu po polsku? Jeśli tak, zerknijcie do poniższego tekstu:

Książki o Neapolu + espressowe podsumowanie lutego

-JESTEM WDZIĘCZNA ZA-

– spotkanie z Anią, autorką bloga Ani Ma- kolejną osobą, którą poznałam osobiście dzięki blogowaniu. Bardzo polecam wam jej stronę, bo dawno nie spotkałam kogoś, kto z taką pasją mówi o nauczaniu języka włoskiego! W ogóle, blogosfera pełna jest świetnych kobiet (i mężczyzn), którzy tworzą wartościowe treści, inspirują i dzielą się wiedzą. Więcej o kilku z nich przeczytacie w moich nominacjach do Share Week;

– włoski urlop z Alfonso, który nie polega na zwiedzaniu i odhaczaniu zobaczonych miejsc, ale na spotkaniach. I za to, że dzięki nim mam okazję poznawać Neapol z perspektywy jego mieszkańca;

– telefon do mojej przyjaciółki dokładnie w dniu, gdy tego potrzebowała. Powiedziała mi: “Masz coś takiego, że zawsze dzwonisz wtedy, kiedy trzeba.” Zależy mi na tym, żeby towarzyszyć moim bliskim, gdy tego potrzebują i jestem wdzięczna, gdy mi się to udaje.

***

Kolej na Ciebie, podziel się tym, co ciekawego zobaczyłeś/ przeczytałeś w marcu lub Twoimi włoskimi planami na kwiecień.

Pamiętaj o naszych planerach na kolejne miesiące roku. Pobierzesz je tu:

  1. Wersja pierwsza dla minimalistów to łańcuch na cały rok na jednej stronie, wystarczy zaznaczać krzyżyki- do pobrania TUTAJ;
  2. Wersja druga- łańcuch, który już znacie czyli każdy miesiąc na osobnym arkuszu- do pobrania TUTAJ;
  3. Wersja trzecia to klasyczny planer na 2018 rok- każdy miesiąc na osobnym arkuszu z miejscem na wpisanie swoich priorytetów i rzeczy do zrobienia- do pobrania TUTAJ.

A presto,

kawacaffe

 

 

Chcesz być na bieżąco? Zerknij na nasz profil:
* na Facebooku lub
* na Instagramie.