Raffiuoli – neapolitańskie biszkopty z polewą

Jesteśmy na półmetku naszego cukierniczego “tour de klasztory”. Właściwie to wycieczka bardziej w wyobraźni, bo klasztorów z przepisów na roccocò i susamielli już nie ma. Może dla odmiany odwiedźmy więc miejsce, które jeszcze stoi? Na przykład klasztor św. Klary.

Do tutejszych sióstr idziemy po przepis na raffiuoli (lub raffioli). Im też zawdzięczamy powstanie sanguinaccio (deser z czekoladą i krwią wieprzową), mostaccioli i zeppole. Pod tym względem klasztorowi św. Klary dorównywały tylko siostry z San Gregorio Armeno, którym też przypisuje się cztery receptury na inne neapolitańskie desery.

Kiedy pytam pana Google o początki raffiuoli, ten prowadzi mnie do San Gregorio Armeno. Dlaczego tam? Może dlatego, że tamtejszym siostrom zawdzięczamy neapolitańską cassatę, a raffiuoli mają dwie wersje. Podstawowa, z konfiturą i lukrem oraz druga- raffiuoli a cassata- z nadzieniem z ricotty, owoców kandyzowanych i czekolady.

My przygotujemy dziś wersję podstawową. W klasztorze św. Klary raffiuoli i mostaccioli dawano w prezencie bliskim dziewczyny, która właśnie przyjęła zakonny habit.

Przepis na raffiuoli

Składniki na 8-10 sztuk:

– 100 g mąki 00
– 2 jajka
– 85 g cukru
– szczypta amoniaku (dosłownie czubek łyżeczki, u mnie proszek do pieczenia)
– skórka otarta z połowy cytryny

Do dekoracji:
– konfitura z moreli*
– biały lukier 

*oryginalny przepis przewiduje morele, ale w sklepach rzadko widzę taką konfiturę. Myślę, że można zastąpić ją np. konfiturą z brzoskwini lub pomarańczy

Przygotowanie:

W misce rozbijamy jedno jajko i dodajemy jedno żółtko (białko z drugiego jajka odkładamy osobno, ubijemy z niego pianę).
Jajko + żółtko ucieramy z cukrem przez kilka minut, pod koniec dodajemy skórkę z cytryny i szczyptę amoniaku (proszku do pieczenia).

Dodajemy przesianą mąkę i delikatnie mieszamy.

Ubijamy pozostałe białko i łączymy z masą.

Ciasto przekładamy do rękawa cukierniczego (użyłam zwykłego woreczka, w którym odcięłam róg) i wyciskamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Raffiuoli mają podłużną formę długości ok. 7 cm, którą tworzymy wyciskając dwa paski ciasta jeden obok drugiego.
Podczas pieczenia ciastka trochę się “rozleją”, więc nie układaj ich za blisko siebie.

Raffiuoli pieczemy w piecu nagrzanym do 200 stopni przez około 10 minut.

Gdy ciastka przestygną, smarujemy górę cienką warstwą konfitury. Przygotowujemy biały lukier i polewamy nim raffiuoli.

Miałam ambicje, by pierwszy raz zrobić domowy lukier, ale jak widać coś poszło nie tak i mój “lukier” daje co najwyżej cukrowy połysk. Cóż, nauczona tym błędem, do przepisu, którym podzielę się jutro, kupiłam gotowca i kolejne ciastka będą ładniejsze ;)

Raffiuoli Święta w Neapolu

Jeśli po wyjęciu z pieca skusiliście się na ciastko w wersji sauté i smak skojarzył się wam z Savoiardi to dobry trop, bo robi się je z tych samych składników.
Podstawowy przepis, bez konfitury i lukru, może więc służyć przez cały rok, bo raffiuoli w tej wersji z powodzeniem zastąpią kupne Savoiardi i biszkopty.

Jutro przygotujemy ostatni świąteczny przepis, a tymczasem, zostawiam Ci coś do posłuchania:

A presto!

kawacaffe

 

 

 

Jeśli chcesz być na bieżąco, zerknij na nasz profil:
* na Facebooku lub
* na Instagramie