Książki o kuchni włoskiej – kilka propozycji dla miłośników dobrego jedzenia

Przeglądanie książek kulinarnych to dla mnie przyjemność. Jeśli są to książki o kuchni włoskiej to nawet podwójna. Długo śledziłam też rubryki kulinarne w magazynach, wycinałam z nich przepisy i wpinałam do specjalnego segregatora. Niestety, niespecjalnie przełożyło się to na liczbę faktycznie wypróbowanych przepisów i moje umiejętności kulinarne ;)
Jeśli, jak ja, lubisz czytać o jedzeniu, ten post jest dla ciebie.
Zebrałam w nim książki o kuchni włoskiej, niekoniecznie z przepisami. Oczywiście nie wszystkie, tylko te, które przeczytałam (poza dwoma wyjątkami, o których niżej) i w których – wierzę – znajdziesz coś dla siebie. Oto moje propozycje.

Książki o kuchni włoskiej – przepisy i ciekawostki o całej Italii

Poniższa lista to jednocześnie mój subiektywny ranking. Gdybym miała podarować książkę o włoskiej kuchni bliskiemu italofilowi, nie wahałabym się co do pierwszych trzech pozycji. Właściwie to wahałabym się… którą z nich wybrać :)

1. Italia do zjedzenia, Bartek Kieżun

Moim zdaniem to najładniej wydana i najciekawsza pozycja o kuchni włoskiej z dostępnych teraz na rynku. Dostępnych pewnie niedługo, bo w wielu księgarniach już jej nie ma, a ceny na Allegro szybują w górę.
Bartek Kieżun dał się poznać jako pasjonat kuchni, który jej odkrywanie łączy z poznawaniem historii i sztuki. Jego książka to nie tylko przepisy, ale też krótkie wprowadzenia o mieście i sztuce.
Porządnie wydana, w twardej oprawie, z pięknymi zdjęciami. Idealna na prezent, również dla siebie.

książki o kuchni włoskiej

2. Jamie gotuje po włosku, Jamie Oliver

Bardzo lubię Jamiego Olivera i jego programy. Podoba mi się jego ekspresja, ciekawość i dziecięcy zachwyt smakami. Jego książka o kuchni włoskiej to zapis podróży i spotkań. Przepisy, które przekazały mu Włoszki i jego wariacje. Również ta książka jest pięknie wydana, ma twardą oprawę i smakowite zdjęcia. Przepisy też. Wszystko, co do tej pory z niej ugotowałam, bardzo nam smakowało.

kuchnia włoska

kuchnia włoska

3. Sekrety kuchni włoskiej, Elena Kostiukovitch 

To nie książka z przepisami, a omówienie kuchni każdego regionu, z wieloma ciekawostkami dotyczącymi dań. Okładka na poniższym zdjęciu to pierwsze wydanie, już niedostępne. Teraz w sklepach znajdziesz drugie.

Książka podoba mi się bardzo i polecam ją każdemu italofilowi, ale – jako miłośniczka Neapolu i Kampanii- nie mogę nie dodać, że rozdział o tym regionie mnie zawiódł. W powszechnej opinii, kuchnia Neapolu i Kampanii to pizza i ryby/ owoce morza. Jeśli oczekujesz, że z tej publikacji dowiesz się czegoś więcej o kuchni domowej lub z wnętrza regionu, muszę cię zawieść – ja też tego oczekiwałam. Mimo niedosytu, polecam tę książkę jako źródło wielu ciekawostek i informacji.

książki o kuchni włoskiej

4. Włoska sztuka dobrego gotowania, Pellegrino Artusi

O Pellegrino Artusim i jego książce pisałam już w TYM poście. Znajdziesz tu prawie 800 receptur z całej Italii. Czyta się przyjemnie, ale skłamię jeśli powiem, że wypróbowałam jakąś zawrotną ilość przepisów. Koniec końców, wypożyczyłam ją w bibliotece i nie zdecydowałam się na zakup własnej.
Minus tej i dwóch kolejnych pozycji to brak zdjęć. Nie wiem jak u ciebie, ale u mnie chęć odtworzenia jakiegoś dania zaczyna się od zobaczenia smakowitego zdjęcia. Książki kucharskie bez fotografii dużo u mnie tracą, ale to moja subiektywna opinia.

5. Kuchnia Dantego, Alfredo Boscolo, Leonardo Masi

Choć, jak wspomniałam, nie ma tu zdjęć jedzenia, to ogromnym plusem tej książki jest jej lekki, żartobliwy styl. Przyjemnie się ją czyta i nie raz zdarzyło mi się parsknąć śmiechem. Nietypowo jak na to, że czytam książkę kucharską. Alfredo i Leonardo to wenecjanin i florentczyk, którzy przygodę z Polską zaczęli od Erasmusa. Dzielą się swoimi uwagami i przepisami, a wszystko to okraszone cytatami z “Boskiej komedii.”

“…Wyglądało na to, że nieszczęśnik ma poważne zaburzenia, znane jako zespół długotrwałego odstawienia spaghetti z sosem pomidorowym połączony ze spadkiem poziomu parmezanu we krwi. Boi się tego każdy Włoch, kiedy udaje się za granicę na dłużej niż dwa dni. (…)
To jedna z wielkich zalet włoskiej kuchni, że można przygotować smaczne co nieco w siedemnaście minut dla byle księdza napotkanego bladym świtem wśród zarośli Pola Mokotowskiego. Gdyby nasz nowy przyjaciel miał zaczekać, aż Polak przyszykuje mu bigos, zdążyłby obejść całe piekło, czyściec i raj i jeszcze spisać swoje przeżycia jedenastozgłoskowcem.”

książki o kuchni włoskiej

6. Smaki północnej Italii, Smaki południowej Italii, Marlena de Blasi

Marlenę de Blasi możesz kojarzyć z serii “Tysiąc dni w… (Wenecji, Toskanii, Orvieto)”. Te dwie książki znalazłam w bibliotece. Mam co do nich mieszane uczucia i sama bym ich nie kupiła. Polecam mimo to, bo moja subiektywna opinia nie musi pokrywać się z twoją.

Co tu mamy? Dwa tomy w twardej oprawie, w których znajdziesz przepisy kulinarne północnych i południowych Włoch. Obowiązuje podział na regiony, ale nie każdy z nich omówiono, nie ma na przykład Molise i Ligurii.

Każdy rozdział – region – poprzedza krótkie wprowadzenie i spis przepisów. Jednak ten spis znajdziemy tylko w części o Północy. Moje subiektywne (może krzywdzące?) wrażenie jest takie, że książkę o północnej Italii przygotowano z większą starannością, a drugą chyba po to, by zachować ciągłość. Autorka mieszka na Północy i stąd pewnie większy nacisk na tworzenie pierwszej części. Tam gdzie na Północy są spisy potraw, tam na Południu jest pusta strona. We wstępie do pierwszej części czytamy, że kuchnia Ligurii bardziej przypomina “morskie” Południe, więc zostanie omówiona w drugiej części, ale w drugiej jej nie ma… O akapitach dotyczących Neapolu też mogłabym podyskutować, ale tu, wiadomo, nie jestem obiektywna ;)

Moja opinia może nie zachęca, ale jeśli szukasz po prostu włoskich przepisów, jestem pewna, że znajdziesz tu niejedną inspirację. Polecam poszukać w bibliotece.

książki o kuchni włoskiej

książki o kuchni włoskiej

Książki o kuchni włoskiej – wybrane miasta lub regiony

Poza klasycznymi książkami o kuchni Włoch, zostawiam kilka polecajek, które zabiorą cię do wybranego miasta lub regionu. Lub takich, które po prostu przypomną, że gotowanie zgodnie z sezonami i jedzenie z bliskimi to piękna sprawa.

Jeśli interesuje mnie konkretny region, nie szukam informacji o nim w książkach “o kuchni włoskiej”. Sięgam po książki i blogi, które są w całości poświęcone danemu miejscu. Jeśli dużo podróżujesz po Italii wiesz, że nie ma czegoś takiego jak jedna kuchnia włoska, ta sama dla całego kraju. Każdy region, nawet miasto, ma swoje lokalne produkty i specjały. Wolę, gdy ktoś wyspecjalizowany pogłębi moją wiedzę w konkretnym temacie niż gdy będzie pisał ogólnie o wszystkim, byle po trochu liznąć każdy wątek. 

W miasteczku długowieczności. Rok przy włoskim stole, Tracey Lawson

Życie i gotowanie zgodne z porami roku i rytmem natury to coś, co staram się praktykować na co dzień. Dlatego ta książka bardzo mi się podobała i potraktowałam ją jako inspirację. Jej akcja toczy się w Campodimele, małej miejscowości w górach Lacjum. Są tu opisy dań i przepisy, ale to przede wszystkim opowieść o życiu w zgodzie z naturą. Jeśli czujesz, że jest ci ono bliskie, polecam.

książki o kuchni włoskiej

*

Jeśli tęsknisz za Sycylią, z blogerskiej koleżeńskości polecam dwa e-booki kulinarne – o kuchni sycylijskiej i Palermo. Przyznam szczerze, że to jedyne pozycje w tym tekście, których nie czytałam, ale wiem, że Kinga i Natalia znają wyspę bardzo dobrze i ufam, że przekazują tu masę własnych doświadczeń i wiedzy:

Sycylia w 100 smakach, Kinga Gajewska z bloga KingaGaja travels

Palermo na talerzu, Natalia Rosiak z bloga Italia by Natalia

*

Szczypta Wenecji czyli ulubione dania komisarza Brunettiego, Donna Leon, Roberta Pianaro

Tęskniącym za Wenecją i lubiącym kryminały, polecam przepisy na ulubione dania komisarza Brunettiego, bohatera opowiadań Donny Leon. Pisałam o nich TU. Lubię wszelkie pomysły na wprowadzanie włoskich klimatów przed podróżą i myślę, że połączenie lektury i gotowania nieźle wprowadzi nas w wenecki klimat.

*

Moja kuchnia pachnąca bazylią, Tessa Capponi- Borawska

Tessy Capponi- Borawskiej nie trzeba przedstawiać żadnemu miłośnikowi Toskanii. “Moja kuchnia pachnąca bazylią” to drugie wydanie z 2020 roku (pierwsze wyszło w 2003). To nie tyle książka kulinarna co wspomnienia włoskiego dzieciństwa i młodości oraz początków życia w Polsce. Całość przepleciona rodzinnymi przepisami.

Jeśli nie szukasz przepisów tylko ciekawej publikacji o kuchni, kulturze i sztuce, polecam drugą książkę Tessy Capponi- Borawskiej – Smak kwiatów pomarańczy. To z niej pochodzą poniższe cytaty.

*

“Ja lubię sezonowość, mam wrażenie, że jest to forma celebrowania życia, również złapania oddechu. Pracuję bardzo dużo i wyznaczam sobie taką zasadę: w maju choć raz muszę sama zrobić szparagi białe i zielone, choć raz botwinkę, kompot z rabarbaru et cetera. To pomaga chociaż na krótko się zatrzymać.”

“…Trzeba jednak podkreślić, że ta radość ze wspólnego jedzenia jest możliwa tylko wtedy, kiedy przy stole rozmawiamy. Rozmowa jest nieodłącznym składnikiem biesiadowania. Jeśli będziemy siedzieć w milczeniu, z telefonami w ręku, fotografując to, co mamy na talerzu (zresztą nie wiadomo po co), to zagubimy cały kunszt biesiadowania, całe szczęście bycia razem.”

“Nie ma takiej restauracji na świecie, która mogłaby dostarczyć tyle radości, ile daje dobre jedzenie przygotowane w domu.”

*

Tutto bene. Włoska kuchnia Flavii, Flavia Borawska

“Tutto bene” to chyba najświeższa pozycja wśród książek o kuchni włoskiej. Flavia jest szefową kuchni, lubi eksperymentować i dodawać nieoczywiste składniki do swoich potraw. Jeśli lubisz taki powiew świeżości w kuchni, znajdziesz tu coś dla siebie. Ja zapisałam kilkanaście przepisów do wypróbowania.

“Włoska kuchnia, jak żadna chyba inna, opanowała do perfekcji kuchenny minimalizm, który daje pole do popisu jakości produktów. Liczy się esencja, treść, a nie pozłotko. Makaron z oliwą i peperoncino. Pesto. Czyste, białe risotto albo risotto z szafranem. Niby nic, ale gdy są zrobione w punkt, to klękajcie narody. Nie potrzeba przesadnych dekoracji, fidrygałków, wymyślnych form. Bo skoro masz dobry makaron i dobrą oliwę, i w dodatku umiesz z nich zrobić dobry użytek, to po co je psuć?”

*

Masz swoje ulubione książki o kuchni włoskiej? Podziel się w komentarzu, chętnie poznam twoje typy.

Zerknij też na inne wpisy z mojego cyklu #bibliotekaitalofila

A presto!

kawacaffe

 

 

 

Jeśli chcesz być na bieżąco, zerknij na nasz profil:
* na Facebooku lub
* na Instagramie