Solo do Włoch czyli o tym, jak odczarowałam sobie Wenecję

Wenecja zimą.
Wymarzyłam sobie, że będzie pusta. Tajemnicza. Zamglona.
Pomyślałam, że tylko taka odczaruje pierwsze, kiepskie wrażenie, jakie zrobiła na mnie 12 lat temu. Wrażenie miejsca, w którym nie idę tam, gdzie chcę, ale gdzie pchają mnie tabuny turystów. Miasta, w którym nie ma szansy na chwilę samotności i ciszy.
Wymarzyłam więc sobie Wenecję schowaną za mgłą. Wierzyłam, że w takiej odsłonie da mi to, czego szukam- ciszę i poczucie, że z nikim nie muszę się nią dzielić.

***

Z modlitwami i marzeniami bywa tak, że czasem dostajemy to, o co prosiliśmy, choć w całkiem inny sposób niż to sobie wyobrażaliśmy. Nie dostałam więc wymarzonej mgły, za to dostałam coś piękniejszego.

Dostałam:

  • bezchmurne niebo i cudowne wschody słońca oglądane z Fondamenta delle Zattere;
  • rozgwieżdżone niebo nad Placem św. Marka, na którym byłam prawie sama, bo- w przeciwieństwie do większości turystów, którzy przyjeżdżają do Wenecji na kilka godzin- wynajęłam nocleg w mieście;
  • Wenecję cichą i pustą. Nie dlatego, że spowiła ja mgła, ale dlatego, że zwiedzanie turystycznych atrakcji zostawiłam sobie na wczesne poranki i późne wieczory.

Jeśli dziś ktoś pyta mnie, czy warto tam pojechać, bez wahania odpowiadam, że tak. Najlepiej zimą!

Wenecja zimą

***

Wenecja zimą to dobry wybór jeśli:

  • byłaś tam już w sezonie i zmęczyły cię tłumy turystów, ale chcesz dać miastu drugą szansę;
  • nie byłaś tam jeszcze, ale zniechęcają cię opinie na temat tłoku, którego nie lubisz;
  • chcesz mieć Wenecję tylko dla siebie.

Ale… nie zrealizujesz punktu trzeciego jeśli zrobisz to, co robi większość turystów. Przyjedziesz do Wenecji na kilka godzin i przemierzysz tę samą trasę co oni, czyli w kierunku Placu św. Marka.

Jeśli szukasz ciszy i “Wenecji Wenecjan” podaruj sobie prezent i zanocuj w mieście.
Wiem, że nie jest to najtańsze miejsce i że wiele osób wybiera hotel w okolicy, np. w Mestre. My z Alfonso też zatrzymaliśmy się tam raz. Z własnego doświadczenia powiem ci więc, że dla mnie nie ma żadnego porównania pomiędzy spaniem w Wenecji a dojeżdżaniem do niej. Dziś wybór jest dla mnie oczywisty.

Jeśli marzy ci się Wenecja zimą, ale martwisz się o ceny hoteli/ mieszkań to:

  • poszukaj noclegu już teraz (wrzesień);
  • wybierz “martwy sezon” czyli okres przed karnawałem lub po jego zakończeniu;
  • (ewentualnie) jeśli planujesz dłuższy pobyt w okolicy, pomyśl o rezerwacji w dwóch miejscach: 2-3 noce w Wenecji, reszta w innym mieście.

***

Co warto zrobić w Wenecji (nie tylko zimą)? Moja subiektywna lista na podstawie styczniowych doświadczeń

Zanocuj w Wenecji!

Wstań wcześniej i zobacz wschód słońca (w zimie nie wymaga to pobudki o nieludzkiej porze), a potem wstąp na kawę do baru.

Wenecja zimą

Podejrzyj mieszkańców robiących zakupy na targu Rialto i rzemieślników budujących gondole w Squero di San Trovaso.

Fondamenta Nani, z których podejrzysz ich pracę to nabrzeże z popularnymi wśród mieszkańców bacari. Wstępowałam tam na małe co nieco w drodze powrotnej do hotelu.

Wenecja zimą

Wenecja zimą

W ciągu dnia (a już na pewno w weekend) omijaj okolice Piazza San Marco, w zamian pobłądź w zaułkach dzielnic Castello i Cannaregio.

*

Castello to dzielnica (wł. sestiere) mało turystyczna, gdzie mieszkają głównie rybacy i robotnicy. Nad ulicami powiewa pranie, a z uchylonych okien dobiegają dźwięki rozmów i zapach przygotowywanego jedzenia. Główny plac dzielnicy to Campo Ruga. W jego pobliżu, pod numerem 334, znajdziesz Sotoportego Zurlin, najniższe przejście Wenecji. Na granicy sestiere Castello i Cannaregio zwiedzisz kościół San Francesco della Vigna z ogrodem i krużgankami idealnymi na chwilę przerwy.

Wenecja zimą

Wenecja zimąWenecja zimąWenecja zimą

*

Cannaregio to z kolei dzielnica, gdzie znajdowało się najstarsze na świecie getto żydowskie. W okolicznych piekarniach skosztujesz koszernych słodkości, np. impade.
Główny plac dzielnicy to Campo de Gheto Novo.
Na północ od niego znajduje się Fondamenta della Misericordia, popularny wśród Wenecjan bulwar z barami i tawernami. Idealne miejsce na aperitivo i chwilę przerwy.
Jeszcze dalej na północ zobaczysz kościół della Madonna dell’Orto, miejsce pochówku weneckiego malarza Jacopo Tintoretto. Na terenie Cannaregio znajdziesz też najwęższą uliczkę Wenecji- Calle Varisco (w najwęższej części ma 53 cm).

Wenecja zimąWenecja zimąWenecja zimą

*

Wstąp na lampkę wina (ombra di vino) lub Spritz’a i cicchetti (małe przekąski) do jednego z setek bacari rozrzuconych po mieście. Z doświadczenia polecam “Alla ciurma” i bacari przy Fondamenta Misericordia i Nani.

Skosztuj lokalnych przekąsek, np. baccala mantecato (puree z gotowanego dorsza), risi e bisi (zupa z ryżem i groszkiem) lub sarde in saor (sardynki marynowane w occie z cebulą).

*

Wyjdź na dach galerii handlowej Fondaco dei Tedeschi i zachwyć się panoramą miasta (za darmo).

*

Wstąp do bazyliki di Santa Maria Gloriosa dei Frari (dzielnica San Polo), wypełnionej po brzegi dziełami sztuki (bilet: 3 EUR).

*

Odkryj inne place Wenecji niż ten Św. Marka. “Wenecji Wenecjan” szukaj raczej na Campo Santa Margherita (dzielnica Dorsoduro) lub Campo San Giacomo dell’Orio (dzielnica Santa Croce).

Posłuchaj bicia porannych dzwonów na Campo Santa Margherita, a wieczorem wstąp tam na Spritza do jednego z bacari lub na makaron z owocami morza do jednej z osterii.

*

Jeśli masz ochotę na dłuższy spacer lub wygrzanie się w słońcu, polecam ci Fondamenta delle Zattere. To z nich zrobiłam zdjęcia wschodzącego słońca. Dojdź do końca, do Punta della Dogana. Stąd już tylko kilka kroków dzieli cię od monumentalnej bazyliki Santa Maria della Salute zbudowanej w podzięce za zakończenie epidemii dżumy.

*

Na najpiękniejszy salon świata, czyli Plac św. Marka, wróć po zachodzie słońca. Gdy wyjadą turyści “jednego dnia”, będziesz mieć go praktycznie tylko dla siebie.

Wenecja zimą

*

ale przede wszystkim…

miej odwagę się zgubić. W Wenecji to łatwe, ale też niegroźne (zawsze w końcu wyjdziesz na fondamenta otaczające miasto). Spaceruj bez mapy, bez celu, bez planu.
Kto wie, jakie ciekawe zaułki odkryjesz, gdy zdasz się na przypadek?

Jedno jest pewne. Gdy zejdziesz z utartego szlaku, odkryjesz magiczną Wenecję, o której nie piszą przewodniki. To nie przypadek, że nie wrzuciłam tu zdjęć, których być może się spodziewałaś. Zdjęć mostków, kanałów, gondoli i promieni słońca na wodzie. Wenecja spoza szlaku ma do zaoferowania coś więcej niż pejzaże jak z reklamy all inclusive. Ukryte ogrody, piękne kościoły, intrygujące drzwi i przejścia, które prowadzą nie wiadomo dokąd. Ale możesz to sprawdzić.

WenecjaWenecja

***

Tiziano Scarpa w swoim przewodniku mówi, że “Wenecja to ryba”. Faktycznie, ma taki kształt. Choć ja lubię myśleć, że Wenecja przypomina mózg. Każdy zaułek, wąska uliczka lub przejście, w które wchodzę jest jak połączenie nerwowe, które powstaje, gdy doświadczam nowego.
Jest jak papierek lakmusowy mojej otwartości i odwagi do błądzenia.
Pokazuje mi, jakim jestem typem turysty.

Jeśli zaznaczysz na mapie Wenecji każdą uliczkę, w którą weszłaś, co zobaczysz po kilku dniach?
Ciągle tę samą znaną i bezpieczną trasę, bo boisz się błądzić?
A może siatkę nowych połączeń, nawrotów ze ślepych uliczek i odważnego buszowania, bo intryguje cię to, co kryje się za kolejnym przejściem lub uchyloną bramą?

Znajdź własny motyw przewodni w twojej podróży solo

W podróżowaniu solo lubię stuprocentowe decydowanie, co chcę zobaczyć i robić. Nawet jeśli to coś tak abstrakcyjnego jak robienie zdjęć do fragmentów książki, którą wrzuciłam do plecaka. Pojechałam do Wenecji zimą po to, by spojrzeć na nią oczyma Josifa Brodskiego. Ten rosyjski pisarz przez 17 lat spędzał w mieście Boże Narodzenie i początek stycznia. Nie mogłam wymarzyć sobie lepszego przewodnika na wyjazd o tej samej porze!

Możesz zwiedzać miasto śladem największych atrakcji, ale możesz też…
– spacerować z powieścią, której akcja toczy się w Wenecji;
– odwiedzić miejsca, które znasz z filmów tak jak zrobiła to Zofia z bloga Podróże po Kulturze;
– postawić na poznawanie Wenecji od kuchni i zwiedzać ją śladem najlepszych bacari w mieście;
– wybrać temat przewodni twoich zdjęć i skupić się na nim.

Jest mnóstwo opcji, by ten wyjazd był jeszcze bardziej “twój”. To ty decydujesz, czemu poświęcisz swój czas i uwagę.

Książki, które zabiorą cię do Wenecji

Chciałabyś znaleźć się w Wenecji już teraz? Podrzucam ci kilka propozycji książek, które cię tam zabiorą. Każda inna w zależności od tego, co lubisz:

  • jeśli szukasz poetyckiego spojrzenia na miasto, to nie mogę nie wymienić Znaku wodnego, książki, która była moim osobistym przewodnikiem w podróży;
  • chcesz poznawać miasto poprzez sztukę? Tu niezawodnie sprawdzi się Wenecja Muratowa;
  • potrzebujesz adrenaliny i lubisz kryminały? Czeka na ciebie cała seria przygód komisarza Brunettiego. Ja czytam właśnie Acqua Alta;
  • jeśli polubisz komisarza, a zwłaszcza opisy dań, którymi na kartach książek delektuje się ten smakosz, sięgnij po Szczyptę Wenecji. To książka z przepisami i fragmentami kryminałów. Przyda się nie tyle na urlopie, co przed lub po nim żeby wprowadzić odrobinę Serenissimy do twojej kuchni;
  • jeśli poszukujesz albumu, do którego będziesz mogła wrócić, gdy tylko zatęsknisz za Wenecją, sięgnij po Venice my love. Byłam na spotkaniu z jego autorką. Z każdego zdania, którym opisywała to miasto czułam jej fascynację nim;
  • a może chcesz sięgnąć po lekką powieść o miłości? “Tysiąc dni w Wenecji” Marleny de Blasi sprawdzi się tu doskonale. Swojego egzemplarza musisz poszukać raczej w bibliotece niż w księgarni;

  • jeśli znasz język włoski i chcesz kupić sobie na pamiątkę ciekawy przewodnik, polecam ci którąś z tych dwóch książek:

View this post on Instagram

#bibliotekaitalofila Od jakiegoś czasu nie publikujemy "z automatu" włoskich tłumaczeń każdego postu. Decyzję, co ma być przetłumaczone zostawiliśmy wam. Ale nie zapominamy o tych, którzy znają 🇮🇹 Jeśli macie w planach Wenecję, to polecam wam dwa bardzo nietypowe przewodniki: 1⃣ "Venezia è un pesce" to przewodnik "zmysłowy". Tiziano Scarpa w każdym rozdziale osobno opisuje to, czego w Wenecji doświadczają nasze stopy, dłonie, serce, usta, nos i oczy ❤ 2⃣ A może by tak zwiedzać śladami… bohatera komiksu? Corto Maltese to postać fikcyjna, co nie znaczy, że nie może nas oprowadzić po prawdziwej Wenecji. Przewodnik wypełniony jest mapami, rysunkami i ciekawostkami. Pokazać wam, jak wygląda od środka? 😁 #Wenecja #venezia #przewodnik #przewodniki #jezykwloski #zwiedzanie #slowtravel #włochy #italia #włoskiblog #cortomaltese #viaggio #itinerario #guida

A post shared by Kasia i Alfonso (@kawacaffe) on

Skoro o książkach mowa, podzielę się z tobą moim największym weneckim rozczarowaniem czyli znaną i polecaną wszędzie księgarnią Libreria Acqua Alta. Nastawiłam się na klimatyczną księgarnię, z której przywiozę sobie na pamiątkę jakąś książkę. Książki owszem są, ale upchnięte, gdzie popadnie, w wannie, w gondoli, ale głównie w wilgoci. Dla miłośnika książek to widok raczej smutny. Gdy wychodziłam, właściciel zapytał mnie “czy zrobiłam sobie zdjęcie wyjścia ewakuacyjnego na kanał”, co tylko potwierdziło, że to atrakcja turystyczna, a nie księgarnia z duszą. Smuteczek.
Zostawiam ci decyzję czy warto się tam wybrać.

wenecja zimą

Sprawdzone i polecone noclegi w Wenecji

Jestem pewna, że w Wenecji znajdziesz wiele dobrych noclegów, ale jak wiesz, nie polecam nic w ciemno. Mam więc dla ciebie tylko dwa hotele. Pierwszy- osobiście przeze mnie przetestowany, drugi- polecony przez Monikę, naszą czytelniczkę, której bardzo dziękuję! 

1) Casa Caburlotto to hotel nietypowy, bo mieści się w budynku klasztoru. Spodziewaj się więc minimalizmu jeśli chodzi o jego urządzenie.
Wynajęłam jednoosobowy pokój z prywatną łazienką na korytarzu. Miałam do niej klucz, w pokoju była umywalka.
Obsługa była przemiła i pomocna. Ostatniego dnia mogłam zostawić plecak na kilka godzin po wymeldowaniu.
Śniadanie to bufet na słodko i słono, dokładnie taki jak na zdjęciach. Dodatkowo, mogłam zamówić espresso na kuchni. Na miejscu pracowała przemiła Polka. Usłyszałam jak uczyła siostrę zakonną polskiego, więc do niej zagadałam i tak ucinałyśmy sobie poranne pogawędki przy kawie.

Potencjalny minus, którego ja nie odczułam, ale muszę o nim wspomnieć- hotel jest zamykany na noc, od północy do 6:00. Ja o północy byłam już w łóżku, a na wschód słońca wychodziłam o 6, gdy było jeszcze ciemno. Miałam zapas czasu żeby dotrzeć na Zattere.

Polecam ci Casa Caburlotto zwłaszcza jeśli po raz pierwszy podróżujesz sama i potrzebujesz większej pewności, że miejsce, w którym się zatrzymasz będzie komfortowe i bezpieczne.

2) Locanda Art Deco– to miejsce, w którym zatrzymała się Monika. Napisała o nim: Nocowałam w Wenecji na początku września- hotel Locanda Art Deco. Nocleg kupiłam już w styczniu, mieli fantastyczną promocję. Wieczór i noc w Wenecji bez tłumów turystów to niesamowite przeżycie. Hotel był rewelacyjny, butikowy jeśli chodzi o wystrój i wielkość, z bardzo dobrym śniadaniem kontynentalnym. Od placu św Marka ok 10 min spacerkiem.” Poniższy kolaż składa się ze zdjęć, które Monika zrobiła na miejscu:
Wenecja

Monika, bardzo Ci dziękuję:)

***

Dwie praktyczne uwagi na koniec:

  1. Ubierz się ciepło, spakuj dodatkowy sweter. Odczuwalna temperatura w Wenecji jest niższa ze względu na wszędobylską wodę;
  2. Zima to czas, gdy może zaskoczyć cię “acqua alta” czyli przypływ, który na kilka godzin zalewa miasto. Byłam w Wenecji w listopadzie i w styczniu, ale tego nie doświadczyłam. Gdy zapytałam na Instagramie czy ktoś wie, jak wygląda sytuacja w tym czasie, napisała do mnie Paulina: “Nawet jeśli jest przypływ to rozstawiane są rusztowania i bez problemu można poruszać się po centrum. Jest specjalna aplikacja, która pokazuje w jakich godzinach będzie przypływ. Nazywa się Che bateo”. Paulina, bardzo Ci dziękuję!

***

Jeśli masz jakiekolwiek pytania dotyczące podróżowania w pojedynkę lub zwiedzania Wenecji, pisz śmiało.

W kolejnym tekście z cyklu #solodoWłoch zabiorę cię do Bergamo, idealnego miejsca na pierwszy krótki wyjazd w pojedynkę.

Na koniec zostawiam ci piosenkę, którą poznałam dzięki Ani z bloga Pod slońcem Italii oraz filmik z Wenecji.

Dzięki nim możesz znaleźć się tam już teraz:

Podróżowałaś sama do Wenecji? chcesz podzielić się wspomnieniami, sprawdzonym noclegiem, ulubionym lokalem lub książką? Pisz śmiało! Jak zawsze, czekam z ciekawością.

Saluti!

Kasia

Poprzednie części mojego cyklu #solodoWłoch:
– Jak przygotować się do swojej pierwszej włoskiej podróży solo? 
– Solo do Włoch czyli o tym jak uczyłam się włoskiego w Rzymie

Chcesz pozostać na bieżąco? Zerknij na nasz profil:
* na Facebooku lub
* na Instagramie