Książki o Neapolu + espressowe podsumowanie lutego

Pytaliście ostatnio o książki o Neapolu po polsku. Przejrzałam więc to, co mam w domu, odwiedziłam kilka księgarni i odkryłam cyfrową czytelnię z legalnym dostępem do starych fotografii i publikacji :)

Dlatego dzisiaj, trochę nietypowo, zaczynam nasze Espressowe podsumowanie miesiąca od odpowiedzi na pytanie:

Jakie książki o Neapolu po polsku znam i polecam?

[Podświetlone tytuły to pozycje, które są w sprzedaży, pozostałe wypożyczyłam w Bibliotece Wojewódzkiej w Krakowie na ul. Rajskiej]

Przewodniki po Neapolu:

  • Moje odkrycie numer 1- Neapol czyli przewodnik w całości poświęcony temu miastu. Nie miałam pojęcia, że taki jest:) Kupiłam go kilka dni temu, więc potwierdzam, że warto. Oprócz opisów miejsc znajdziecie tu trochę historii i kulturowych ciekawostek;
  • Smutku nie cenią w Neapolu uczciwie powiem, że w tej książce podoba mi się tylko okładka (nie nadaję się do pracy w reklamie). Wymieniam ją dlatego, że może zaciekawić osoby, które jadą do Neapolu po raz pierwszy i będą tam kilka dni. W tym czasie spokojnie zobaczycie wszystko, co tu opisane.

Wątek mafijny:

O Gomorra Roberto Saviano słyszeli już chyba wszyscy. Jeśli mafia interesuje was od strony historycznej, to mam coś lepszego: 

  • Historia kamorry : bohaterowie, zwyczaje i wydarzenia z dziejów sekty, która od czterech wieków nakłada haracz na neapolitańczyków : capintesta, guappi, mammasantissima i giovanotti onorati, ich czyny, zbrodnie i miłości od XVI wieku do dzisiaj, Vittorio Paliotti. To z tej książki dowiecie się, że Fontanelle były kiedyś miejscem posiedzeń sądu kamorry- Gran Mamma, a gdy Garibaldi wkraczał do miasta, nie kto inny jako kamorryści stali na czele służb porządkowych. Zdecydowanie polecam!

Jeśli nie czytaliście jeszcze Saviano to zacznijcie od “Historii…”, to będzie doskonały wstęp.

Wątek historyczny:

  • Neapol ’44– mam tę książkę w domu i szczerze polecam, choć temat wojny nie jest łatwy i na pewno nie jest to lekka lektura;
  • jedno z pytań o książki o Neapolu, które dostałam brzmiało “Czy jest coś w stylu Muratowa?” Allora, jest Muratow we własnej osobie. W Obrazach Włoch pojawia się Neapol, Pompeje, Amalfi i Ravello. Niestety, łącznie jest tego tylko kilkanaście stron;
  • Podróże polskie do Neapolu w wiekach XV- XVIII, Henryk Barycz. Jak się okazuje, popularność Neapolu jako kierunku wyjazdowego nie wzięła się ani od Ferrante ani od tanich linii lotniczych:) Podróżowali tam już Hugo Kołłątaj i Stanisław Staszic. Ten drugi wyjątkowo zainteresował się kulturą i neapolitańskimi zwyczajami. Książka ma 56 stron, więc da się ją przeczytać nawet przy jednej wizycie w czytelni.

Interesuje Was taki polski wątek? No, to mam dla Was nie lada gratkę!

Uwaga/ Attenzione!

Legalny dostęp online do książek:

Książki z akcją w Neapolu:

Na pewno słyszeliście już o cyklu neapolitańskim Eleny Ferrante i o Neapol, moja miłość Penelope Green. Co więcej?

  • bardzo polecam Złoto Neapolu i inne opowiadania Giuseppe Marotta. Cykl krótkich i barwnych historyjek o codziennym życiu w mieście;
  • moje tegoroczne odkrycie- Krew św. Januarego Sandora Maraia. Książka napisana pięknym językiem, wypisałam dużo cytatów, które nie raz zobaczycie na Facebooku. Bardziej podobała mi się pierwsza część, w drugiej było trochę wątku politycznego i zaczęło mi się dłużyć, ale polecam mimo to. Wiem już od was, że powinnam też sięgnąć po “Dziennik”;
  • nie mogę nie wymienić neapolitańskiego pisarza Erri De Luca. Chyba tylko dwie jego książki przetłumaczono na polski, ale akcja jednej z nich- Montedidio– toczy się właśnie w centrum miasta. Powolna akcja, poetycki język, przyjemna lektura;
  • Powrót do Sorrento Artura Międzyrzeckiego. To część większego zbioru opowiadań. Krótka historia o powrocie po latach w miejsca, które pamięta się z młodości;
  • opowiadania Gustawa Herlinga-Grudzińskiego;
  • biografia ojca Dolindo Ruotolo Jezu, Ty się tym zajmij– tekst o nim pojawi się w marcu.

Jak widzicie, książki o Neapolu to dość wdzięczny temat. Na pewno nie wymieniłam wszystkiego. Jest jeszcze Solfatara czy Takie rzeczy tylko w Neapolu, tych jeszcze nie przeczytałam, więc rzucam tylko hasła, że są. Coś więcej napiszę po lekturze.

Aaa, no i jeszcze przecież jest kuchnia i to całe boskie jedzenie! Nie znam niestety żadnej książki o kuchni neapolitańskiej, ale szczerze polecam ten blog: http://kuchniapodwulkanem-anthony.blogspot.com/

Znacie inne książki o Neapolu?

Które z wymienionych wyżej sami byście polecili?

***

ESPRESSOWE PODSUMOWANIE LUTEGO

-JĘZYKOWO-

… usiadłam w końcu do włoskiej gramatyki i ćwiczeń na zgodność czasów. Idzie mi opornie. Znacie i polecicie jakieś ćwiczenia online w tym temacie?

-JESTEM WDZIĘCZNA ZA-
  • wasz aktywny udział w tworzeniu naszego neapolitańskiego przewodnika. To wy zdecydowaliście o tym, że wpis o Herlingu-Grudzińskim pojawił się wcześniej, a tekst o Don Dolindo pojawi się na dniach. Mam kilka nowych tematów i na pewno zwrócę się do was niedługo żeby wiedzieć, czy jest sens je poruszać. Grazie mille!
  • wasz udział w lutowym wyzwaniu w rytm włoskiego alfabetu i za to, że kilka osób po raz pierwszy odważyło się napisać do nas po włosku. Bravi!
  • dwa wyjazdowe weekendy poza Krakowem- w Nowym Sączu i na rodzinnym Śląsku;
  • moje ulubione czekoladki Pocket Coffee, jedyne, które jem namiętnie i które podtrzymują mnie na duchu w oczekiwaniu na wiosnę.
-CZEKAM NA-

…nasz marcowy wyjazd do Kampanii. Mamy w planach pobyt u mammy Alfonso, spotkania z jego rodziną i przyjaciółmi, wpadniemy do Neapolu i pojeździmy trochę po okolicy. Już odliczam:)

-W MARCU NA BLOGU-

Jeszcze przed wyjazdem postaram się opublikować tekst o ojcu Dolindo, a pod koniec miesiąca opowiem o najlepszej książce o Neapolu, jaką znam. Jest ona po włosku, więc na pewno przetłumaczę co ciekawsze fragmenty.

Na czas wyjazdu zrobimy sobie standardową przerwę w publikowaniu tekstów, ale na pewno na bieżąco podzielimy się jakimiś zdjęciami.

***

Obejrzeliśmy niedawno pierwszą część dokumentu o Fabrizio De Andrè, jednym z najbardziej znanych włoskich cantautore (piosenkarzy, którzy śpiewają napisane przez siebie piosenki). Dlatego na koniec zostawiamy wam jeden z jego utworów:

***

Kolej na Ciebie:) Podziel się tym, co ciekawego zobaczyłeś/ przeczytałeś w lutym lub Twoimi włoskimi planami na marzec.

Pamiętaj o naszych włoskich planerach na kolejne miesiące roku. Pobierzesz je tu:

  1. Wersja pierwsza dla minimalistów to łańcuch na cały rok na jednej stronie, wystarczy zaznaczać krzyżyki- do pobrania TUTAJ;
  2. Wersja druga- łańcuch, który już znacie czyli każdy miesiąc na osobnym arkuszu- do pobrania TUTAJ;
  3. Wersja trzecia to klasyczny planer na 2018 rok- każdy miesiąc na osobnym arkuszu z miejscem na wpisanie swoich priorytetów i rzeczy do zrobienia- do pobrania TUTAJ.

A presto,

kawacaffe

 

 

Chcesz być na bieżąco? Zerknij na nasz profil:
* na Facebooku lub
* na Instagramie.