Przewodnik po Neapolu, część 17. Święty January i jego cud

“San Genna’ pienzace tu!” Święty January, ty się tym zajmij!
Tak woła neapolitańczyk, gdy świat wali mu się na głowę. January powinien wtedy przyjść i wspomóc. Gorzej, gdy tego nie zrobi- wtedy usłyszy, co wkurzony petent o nim myśli.

O tak, niełatwo być świętym w Neapolu. Trzeba się ciągle wykazywać, by nie stracić palmy pierwszeństwa i nie zniknąć w tłumie pozostałych patronów miasta, których jest- bagatela- pięćdziesięciu dwóch.

Dziś zapraszam was na spacer śladami świętego Januarego, głównego patrona Neapolu. Odwiedzimy miejsca z nim związane, opowiemy o skarbie i street arcie, zjemy coś słodkiego, poczytamy trochę literatury i zobaczymy film. Jednym słowem, jak zawsze, poobracamy temat z każdej możliwej strony.

*

“[Na południu Włoch]… Cud odgrywa specjalną niezwykłą rolę. Sama magia odgrywa w życiu Południa kolosalną rolę. Te rozmaite czary, zamawiania, niezamawiania, odmawiana, przywoływania, złe oko. To się chyba nadal tak nazywa? Złe oko, to znaczy rzucić urok, zauroczyć kogoś. (…) Do dziś odgrywają kolosalną rolę w życiu południowych Włoch i łączą się z bardzo głębokim pragnieniem Cudu, którego przeżycie jak gdyby stawia tych ludzi na nogach. I dlatego dzień 19 września jest bardzo ważnym dniem w życiu Neapolu. Dla Neapolitańczyków ten Cud nie jest manipulacją.”
CUD, Gustaw Herling-Grudziński

*

Trochę historii, trochę legendy

Święty January (III / IV wieku n.e.) był biskupem Benewentu.
Żył w czasach prześladowań chrześcijan i za wiarę skazano go na pożarcie przez lwy w amfiteatrze w Pozzuoli. Legenda mówi, że zwierzęta, zamiast się na niego rzucić, uklękły, więc gubernator Kampanii wymyślił inny rodzaj śmierci- poprzez ścięcie. Doszło do niego na terenie dzisiejszej Solfatary. Jedna z kobiet, która była na miejscu, miała pobrać do ampułki ściekającą krew, która zmienia swoją formę trzy razy do roku.
W V wieku szczątki Januarego przeniesiono do katakumb. Wywiezione za miasto przez księcia Benewentu, zostały zwrócone miastu w XV wieku i pochowane w katedrze.

Święty January w centrum Neapolu

Nasz spacer zaczynamy od Duomo (katedra). To tu trzy razy do roku (sobota przed pierwszą niedzielą maja, 19 września i 16 grudnia) zadziewa się tak zwany “cud” czyli upłynnienie krwi świętego.
Na Cud ściągają do katedry głównie neapolitańskie gospodynie i japońscy turyści, reszta mieszkańców ogranicza się do sprawdzenia w Internecie czy krew się skropliła. Nie jest to obojętne, neapolitańczycy wierzą, że Cud chroni miasto przed nieszczęściami- wybuchem Wezuwiusza lub krwawymi porachunkami kamorry.
Co na to kościół? Duchowni biorą udział w obchodach, ale kościół nie wypowiada się co do jego prawdziwości.
Co na to nauka? Fizycy i chemicy próbują wyjaśnić tajemnicę zmiany stanu krwi, ale nie mają jednego potwierdzonego wyjaśnienia.

W nawie bocznej Duomo znajduje się kaplica św. Januarego, za którą jest sejf z ampułkami z krwią, a pod głównym ołtarzem katedry- w Cappella del Succorpo- urna z relikwiami.

Duomo Neapol

*

“(…) Oboje uklękliśmy… I dopiero teraz rozejrzałem się. Rzeźbiona balustrada oddzielała ołtarz od rzędów ławek, w których klęczało kilkoro ludzi, przeważały kobiety, stare kobiety. Nie było ich wiele, bo Neapol już się przyzwyczaił i nudzi go ten powtarzający się cud (…) No więc klęczeliśmy. I wtedy grono kobiet nieoczekiwanie zaczęło brzęczeć, buczeć. Czyniły harmider, niczym grecki chór w jakimś dawnym misterium, zawodząc niecierpliwie, rytmicznie, zaczęły odmawiać litanię żarliwie, nagląco…
Gdy rozległy się te jękliwe głosy, coś się zaczęło. Co się zaczęło?… Cud?… Padre, ja nie wiem. Był tam cyrk, zabobon, tradycja, liturgia, kuglarstwo, także rutyna i interes… ale było także coś innego. To buczenie. To zawodzenie. Jakby te babska przywoływały cud…

Klęczeliśmy i patrzyli. I zrozumieliśmy, że cud trzeba przywołać. Nie wystarczy czekać na cud, to zbyt wygodne. Cud nie przychodzi pocztą na zamówienie. (…)
Biskup z relikwiarzem w rękach powoli przeszedł przed ołtarzem tam i z powrotem, rytmicznie wznosząc grudkę zakrzepłej krwi, umieszczonej między zalutowanymi szybkami w złotych ramkach, jakby niańczył przestraszone bożyszcze w beciku. Biskup powoli zwracał relikwię na lewo i na prawo, pokazywał, że krew jeszcze się nie rozpuściła… po czym stało się coś całkowicie innego niż przystrojony fetysz, niż grono jęczących kobiet, niż krew, która w końcu zaczęła się rozpuszczać w relikwiarzu, aż stała się płynna… Kobiety, czekające w kaplicy na cud, teraz już piszczały, po czym zaczęły wrzeszczeć i klaskać, ponieważ występ się udał…”
Sandor Marai “Cud św. Januarego”

*

Obok Duomo znajduje się Muzeum Skarbu św. Januarego.
Dwa najważniejsze eksponaty, które są tam przechowywane to La Mitra di San Gennaro (nakrycie głowy) z XVIII wieku i naszyjnik- La collana di San Gennaro z XVII wieku.

Mitra składa się z zawrotnej liczby świecidełek, a konkretnie z 3964 kamieni szlachetnych (symbol czystości), 198 szmaragdów (symbol doskonałości), 168 rubinów (s. pasji) i 3328 diamentów. Jej wykonanie zajęło rok, a pracowało nad nią 50 złotników.
Podejrzycie je na stronie muzeum, w środku nie można robić zdjęć.

Nie bez powodu skarb od dawna gościł w zbiorowej wyobraźni czego przykładem jest film “Operazione San Gennaro” z jednym z kultowych neapolitańskich aktorów, Totò.

*

Gdzie jeszcze znajdziemy ślady świętego?

  • katakumby San Gennaro w dzielnicy Sanità- to pierwsze miejsce jego pochówku w Neapolu;
  • kościół w Certosa San Martino- jedna z kaplic w nawie bocznej poświęcona jest świętemu, wypełniają ją obrazy scen z życia i męczeńskiej śmierci;
  • muzeum Donnaregina Nuova- jest tam obraz i freski przedstawiające świętego.

Święty January Neapol

*

Ale być w Neapolu i mówić tylko o sacrum to jak udawać, że nie ma czegoś ważnego. Neapolitańczycy przecież są ze wszystkim za pan brat, czy to śmierć, czy święty. Januarego szukajcie więc też na murach i w cukierniach.

Tuż przy Duomo zobaczycie ogromny mural wykonany przez Jorita, który przedstawia twarz świętego. Niektórzy dopatrują się tu podobieństwa do twarzy Nunzio Giuliano, członka klanu z Forcelli, ale Jorit powiedział, że modelem był jego przyjaciel, neapolitański robotnik z quartiere.
Sam artysta to ciekawa postać. Maluje w dzielnicach, które nie cieszą się dobrą sławą. To nie przypadek, murale mają przyciągnąć turystów i dać impuls do rozwoju tym częściom miasta, które do tej pory omijano z daleka.

street art Neapol

Jeśli na koniec spaceru śladami patrona Neapolu poczujecie ochotę na coś słodkiego, wstąpcie do Gambrinusa na ciastko świętego Januarego albo skosztujcie jego nakrycia głowy w sieci Leopoldo/ Casa Infante.

Święty January w Pozzuoli

Samemu Pozzuoli chcę poświęcić osobny cykl, wspomnę więc tylko pokrótce o trzech miejscach, które są związane z San Gennaro.

Miejscem jego śmierci miał być amfiteatr- l’Anfiteatro Flavio. To trzeci co do wielkości rzymski amfiteatr; w jego podziemiach znajduje się pierwsza kaplica dedykowana świętemu.
Przy jego zwiedzaniu możecie skorzystać ze zniżki ArteCard. Na końcu postu opowiadam o dedykowanej karcie San Gennaro i podaję link do godzin otwarcia.

Jak wiecie pomysł z pożarciem nie wypalił i January został ścięty na terenie dzisiejszej Solfatary, a konkretnie w miejscu, gdzie stoi Santuario di San Gennaro alla Solfatara. 
W wielu miejscach przeczytacie, że w kościele znajduje się skała, na której ścięto Januarego, ze śladami krwi, które 19 września nabierają bardziej intensywnego koloru. Badania obaliły ten mit, kamień datowany jest na późniejsze wieki, ślady to farba, a wrażenie zmiany koloru to raczej zbiorowa sugestia.

Di Artemisia Gentileschi – http://www1.unipa.it/tecla/images/10_pavone_09.jpg, Pubblico dominio, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=3220474

*

“Od pewnego czasu stracił bardzo wiele ze swego dawnego splendoru cud Świętego Januarego, patrona i opiekuna Neapolu. (…) Ale we wrześniu tego roku zaszła rzecz niezwykła, miasto zostało nagle wytrącone z postępującego procesu zobojętnienia. Normalnie krew męczennika upłynnia się najwcześniej po półgodzinnych modlitwach i inwokacjach. Tym razem wyciągnięto ze skarbca katedralnego, ku zdumieniu nielicznych świadków cudu, ampułki z już gotującą się krwią. (…) W tegorocznym błyskawicznym upłynnieniu się zakrzepłej krwi Świętego Januarego mieszkańcy Neapolu wyczuli jakiś związek ze świeżą, nieprzerwaną i niepokojącą, serią wstrząsów sejsmicznych w Pozzuoli i Solfatarze, miejscach skazania i kaźni biskupa Benewentu. Znak należy uznać za dobry, czy za zły? Któż z nas na to pytanie potrafi odpowiedzieć, żyjąc w ustawicznym zawieszeniu między Cudem i Wulkanem?”
Listopad 1983 “Cud” Gustaw-Herling-Grudziński”

*

Praktyczne informacje- Artecard “San Gennaro”:

Miejsca związane ze św. Januarym są objęte kartą San Gennaro Card. Jest ona ważna 3 dni, kosztuje 14 EUR i oferuje wejście gratis do pierwszych trzech miejsc i zniżki do kolejnych.

Miejsca, które wchodzą w skład karty to:

• Duomo (do katedry akurat wejdziecie za darmo);
Katakumby San Gennaro;
• Muzeum skarbu św. Januarego (normalna cena – 8 EUR);
Muzeum i Certosa di San Martino;
• Pio Monte della Misericordia (normalna cena- 7 EUR, z Artecard wejście 4 EUR);
Museo Diocesano di Napoli Donnaregina;
• Solfatara (Pozzuoli, na dzień 20 lutego 2019 r. jest zamknięta dla zwiedzających);
• Anfiteatro Flavio (Pozzuoli) (normalna cena- 4 EUR, godziny otwarcia w zakładce Orario).

Macie jakieś pytania dotyczące opisanych miejsc lub chcecie podzielić się wrażeniami po ich odwiedzeniu? Piszcie śmiało!

A presto!

 
 
 
Poprzednie części naszego przewodnika po Neapolu:
Co warto zrobić w Neapolu? 10 pomysłów “na start”
1– Muzeum Sansevero i Chrystus spowity całunem
2– Najbardziej znane pizzerie w Neapolu
3– Castel Sant’Elmo i Certosa San Martino
4– Cmentarz Fontanelle
5– Kościół Gesu Nuovo i klasztor św. Klary
6– Marechiaro
7– Podziemny Neapol
8– Tunel Burbonów
9– Teatr San Carlo
10– Neapol śladami Gustawa Herlinga-Grudzińskiego
11– Neapol śladami ojca Dolindo Ruotolo
12– Kulinarny przewodnik po Neapolu
13– Wyspa Gaiola i plaże w Neapolu
14– La farmacia degli Incurabili
15– Donnaregina Vecchia i Donnaregina Nuova
16Katakumby San Gennaro i San Gaudioso

Inne wpisy dotyczące Neapolu:
Neapolitańczycy okiem Luciano de Crescenzo
Czy Neapol jest bezpieczny dla kobiety podróżującej solo?
Neapol od kuchni- przepisy
Książki o Neapolu

Jeśli chcesz pozostać na bieżąco, zerknij na nasz profil:
* na Facebooku lub
* na Instagramie.